Do niezwykle niebezpiecznej sytuacji doszło w piątkowy wieczór w Brzesku na ulicy Kopernika. Przechodzący w pobliżu policjant nagle usłyszał ogromny huk. Sprawdzając co się wydarzyło, zobaczył leżący w rowie samochód, który stanął w ogniu. Podbiegając do auta zauważył siedzącego za kierownicą mężczyznę.
Drzwi w pojeździe były zablokowane. Zakleszczony w aucie mężczyzna praktycznie nie reagował. Szanse, że uda mu się o własnych siłach wydostać z samochodu były znikome. Sytuację utrudniał szybko rozprzestrzeniający się ogień i dławiący dym, który był dużym zagrożeniem, zarówno dla kierowcy, jak i osób udzielających pomocy.
Policjant natychmiast wybił szybę w aucie i z pomocą postronnych osób wyciągnął mężczyznę w bezpieczne miejsce, z dala od płonącego samochodu. Na miejsce dotarła straż pożarna, która ugasiła pożar.
57-latek trafił do szpitala. Dzięki reakcji policjanta i osób postronnych, które ruszyły z pomocą, historia mężczyzny miała szczęśliwe zakończenie.
(małopolska policja/ko)