Na skwerze przy ulicy Wałowej - który nie może zostać dokończonym przez brak wykonawcy - na razie jest praktycznie sam granit. A według słownika języka polskiego - "skwer to niewielki teren zieleni miejskiej, usytuowany zwykle na placu czy przy ulicy".
Więcej zieleni jest na skwerze imienia księdza kapitana Gajdy przy ulicy Bernardyńskiej, który jest właśnie kończony. Ale zdaniem mieszkańców na razie i tak nie jest z tym najlepiej.
- Według wizualizacji, jaką oglądałam na stronie internetowej, to jest gorzej. Stanowczo za dużo betonu. Piękny granit, piękny kamień, ale za dużo tego betonu. Roślinki bardzo marne. Kolejna pustynia betonowa powstanie w środku miasta, zupełnie niepasująca do tej części zabytkowej miasta. To jest jakieś nieporozumienie. Tu była propozycja, żeby powstał jakiś zieleniec z ławkami, drzewami i to zupełnie by wystarczyło - przekonują mieszkańcy.
Co ciekawe z częścią tych zarzutów zgadza się wykonawca skweru przy ulicy Bernardyńskiej w Tarnowie - Jarosław Szuber. - Ja osobiście uważam, że mogłoby być tego terenu zielonego więcej, ale jako wykonawca musiałem się dostosować do wymogów programu funkcjonalno - użytkowego. Zakładał on 40 proc. powierzchni zielonej, a 60 proc. nawierzchni granitowej. Jeśli zaś chodzi o koncepcję dwóch fontann koło siebie - uważam, że pomysł jest bardzo dobry.
A tak na zarzuty zbytniego zabetonownia skweru imienia księdza kapitana Gajdy przy ulicy Bernardyńskiej w Tarnowie odpowiada Rafał Nakielny z tarnowskiego magistratu. - Pamiętajmy o tym, że musimy mieć zapewniony dostęp dla osób niepełnosprawnych, więc dużo tego terenu zajmują pochylnie, którymi niepełnosprawne osoby będą mogły dostać się w pobliże fontanny. Chcemy, żeby to było w pełni funkcjonalne dla osób z niepełnosprawnościami, dlatego też jeżeli trzeba robić pochylnie o określonym spadku, to dużą część tego terenu zajmuje jednak taka konstrukcja.
Jednak zdanie budowlańców akurat na skwerze przy ulicy Bernardyńskiej piesi mogli wychodzić podjazdem dla niepełnosprawnych i nie potrzebne były dodatkowe schody.
Stosunkowo dużo umówienie betonu jest też w Parku Strzeleckim, nawet w powstającym właśnie Ogrodzie Sensorycznym. Ale chodzi o to żeby każdy mógł tam dojść czy dojechać np. wózkiem inwalidzkim.