Prezydent Tarnowa ogłasza na swoich mediach społecznościowych, że miejskie autobusy mogłyby wrócić do gminy Tarnów i gminy Pleśna. Roman Ciepiela uważa, że rozmowy ws. komunikacyjnego porozumienia właśnie się zakończyły, a kursy miejskich autobusów do gmin mogłyby być realizowane już od 1 września. Jak napisał prezydent Tarnowa, wszystko zależy teraz od władz gminy Tarnów, a rada miejska jest gotowa rozważyć uchwałę w tej sprawie jeszcze w tym tygodniu.
- Miasto Tarnów jest gotowe podjąć się takiej usługi. Jesteśmy przygotowani. Musimy wiedzieć to jednak w tym tygodniu. MPK by musiało zatrudnić dodatkowych kierowców, przygotować sprzęt i rozkłady jazdy. To praca na 4-5 tygodni - mówi Roman Ciepiela.
Problem jednak w tym, że włodarze gmin są kompletnie zaskoczeni deklaracją Romana Ciepieli. "Rozmowy były, ale trudno mówić już o jakimkolwiek porozumieniu. Jestem zdziwiony wpisem pana prezydenta. Z tego co ja wiem, do porozumienia nie doszło, nie zostały też sfinalizowane rozmowy z gminą Czarnów, która jest największym beneficjentem tych przewozów. Uczestniczyłem tylko w jednym spotkaniu, na którym określiliśmy założenia i propozycje. One miały być analizowane. Nie mogę mówić o zakończeniu rozmów. W przypadku gminy Tarnów - z tego co wiem - do końcowych porozumień także nie doszło" - przyznaje wójt gminy Pleśna, Józef Knapik.
Wójt gminy Pleśna podkreśla, że gmina jest oczywiście zainteresowana porozumieniem komunikacyjnym z Tarnowem, ale czeka na satysfakcjonujące ją warunki tego porozumienia. Do gminy trafił wzór porozumienia i uchwały ws. tego porozumienia. Na razie jednak jest to analizowane przez gminę. "W przypadku gminy Pleśna, z całą pewnością nie można mówić o zakończeniu rozmów. Chodzi o strefę finansową. Umówiliśmy się na pewną kwotę wozokilometru, ale w grę wchodzą też inne czynniki, jak rekompensata dla przedsiębiorstwa. Sytuacja teraz nie jest najlepsza. Są pewne podwyżki dla pracowników. To wyższe koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa. My tym będziemy obciążani. Chcemy mieć pewność, że będzie to stabilna kwota, nie tylko na 4 miesiące od 1 września. Ten termin jest teraz mało realny. Chcemy mieć dłuższą perspektywę" - podkreśla wójt Józef Knapik.
Wójt Józef Knapik podkreśla również, że gmina Pleśna nie podpisze porozumienia, jeśli nie będzie w nim uczestniczyła gmina Tarnów. Tymczasem wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł w rozmowie z Radiem Kraków w ogóle nie chciał komentować wpisu prezydenta Tarnowa.
Prezydent Tarnowa w rozmowie z Radiem Kraków przyznaje, że porozumienie w obecnym kształcie może obowiązywać jedynie do końca rok. "Jest postulowane przez gminy, żeby stawki tegoroczne były też ustalone na rok przyszły. Takiego warunku nie możemy przyjąć. Nie wiemy, jakie będą w przyszłym roku koszty paliwa i energii. To będziemy ustalać w warunkach umowy, która powinna być zawarta do 15 października, żeby stosowne kwoty umieścić w budżetach naszych gmin" - mówi.
Przypomnijmy, umowa z podtarnowskimi gminami w sprawie porozumienia komunikacyjnego zerwana została 2 lata temu. Gminy nie chciały się zgodzić na podniesienie kosztów, podpisały umowy z prywatnymi przewoźnikami i na razie to prywatne firmy obsługują linie komunikacyjne na ich terenie.