Sam pomysł nie jest nowy. Przed laty postulowali go przedsiębiorcy w odpowiedzi na kolejne zamykane sklepy przy tej spacerowej ulicy, po której do początku lat 90. odbywał się normalny ruch samochodowy.
Jak wyjaśnia prezydent Tarnowa, na razie chodzi o pilotaż. W wakacje mogłyby ruszyć testowe kursy niewielkiego, ekologicznego autobusu. Trasa prowadziłaby od ulicy Pułaskiego – w pobliżu dworca kolejowego – przez ulicę Krakowską i Wałową do ronda przy ulicy Starodąbrowskiej. Na samej Wałowej autobus zatrzymywałby się na dwóch lub trzech przystankach.
Prezydent podkreśla, że testowe kursy zostaną uruchomione tylko wtedy, gdy MPK znajdzie odpowiedni pojazd.
Tymczasem pomysł wywołał skrajne opinie mieszkańców. Część uważa, że ulica Wałowa powinna pozostać deptakiem z jeszcze większym ograniczeniem ruchu – nawet dla dostawców, na których narzekają okoliczni mieszkańcy. Z drugiej strony są zwolennicy zmian idących w przeciwnym kierunku – proponują oni powrót do ruchu samochodowego, choć w wersji jednokierunkowej.
Jakub Kwaśny zapowiada jednocześnie, że miasto – na wniosek mieszkańców – chce ograniczyć ruch samochodów dostawczych przejeżdżających przez Wałową, często z nadmierną prędkością, a także problem nielegalnego parkowania.
W dalszej perspektywie na ulicy Wałowej mógłby się pojawić autobus stylizowany na tramwaj, który kursował tędy do II wojny światowej.
Co dalej z ulicą Wałową?
Miasto od lat szuka pomysłu na ożywienie tej części centrum. Na Wałowej zamykają się kolejne sklepy, a dotychczasowe działania nie przyniosły wyraźnej zmiany.
W 2018 roku wyburzono kamienicę zasłaniającą półbasztę. W jej miejscu powstało Multimedialne Centrum Artystyczne oraz betonowy skwer, który jest jednocześnie stropem części podziemnej. Miejsce to rzadko jednak służy mieszkańcom jako przestrzeń do odpoczynku.
W 2022 roku pojawiły się trzy parklety, czyli niewielkie miejskie ogródki. Pomysł Stowarzyszenia Zmieńmy Stare Miasto Tarnów wygrał budżet obywatelski w 2019 roku, jednak ostateczna realizacja – zdaniem autorów projektu – odbiegała od pierwotnych założeń.
Przy budynku KRS-u ustawiono dwie duże betonowe donice połączone ławką. Podobna konstrukcja stanęła naprzeciw betonowego skweru przed półbasztą. Urzędnicy tłumaczyli wówczas, że konserwator zabytków nie zgodził się na drewniane donice.
Ciekawiej wyglądało zagospodarowanie przestrzeni u zbiegu ulic Goldhammera i Wałowej – pojawiły się tam siedziska w kształcie plastra miodu połączone z miejscami na kwiaty i krzewy, obudowane drewnem. Jednak także to miejsce nie stało się popularnym punktem spotkań.
Na początku 2022 roku miasto zaprezentowało też koncepcję dużego zazielenienia Wałowej, zakładającą m.in. szpaler drzew pośrodku deptaka. Projekt spotkał się jednak z krytyką mieszkańców, którzy zarzucali władzom „popadanie ze skrajności w skrajność”. Przygotowana za około 150 tysięcy złotych dokumentacja do dziś pozostaje niewykorzystana w Zarządzie Dróg i Komunikacji.