- Chciałam pobiegać, ale nie można. Jest zamknięte. Te godziny - w tygodniu od 7:00 do 15:00 i w weekendy od 13:00 do 22:00 - mnie nie satysfakcjonują. W tygodniu pracuję do 15:00. W weekendy korzystam do południa. Wiele osób z tego korzysta wieczorami. Są dzieci, dorośli, starsi. Ludzie różnie biegają. Mnie samego cieszyło to. Ta bieżnia jest super. Nieraz ludzi jest masa. Dzisiaj nikogo nie ma. Jak to zamknęli? - mówią tarnowianie.
Dyrektor szkoły Tadeusz Ogrodnik, który administruje bieżnią, podkreśla, że być może od połowy sierpnia będzie otwarta w tygodniu dłużej, kiedy pracownicy wrócą z urlopów. "Proszę zrozumieć, że mam sezon urlopowy. W dni powszednie nie mam kogo popołudniami wysłać na boiska. Urlopy muszą pracownicy wykorzystać. W sobotę i niedzielę dozór pełni firma zewnętrzna. Jest od godziny 13:00 do 22:00. Tylko tak ze względu na ograniczone środki finansowe" - mówi.
- Biegałem tam. Niestety jest to teraz zamknięte. Podobnie jak boisko. Dzieci nie mogą grać w piłkę. To dziwne. Nocami chodziłem na bieżnię przez wyrwę w siatce. Czasami furtka była uchylona. Siatka jest niska, można przeskoczyć. Chociaż teraz naprawili. Od 7 do 15 nikt nie będzie biegał - dodają tarnowianie.