Synoptyk z Centralnego Biura Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazał, że na krańcach zachodnich temperatura w najcieplejszym momencie dnia wzrośnie do 18 stopni Celsjusza. W centrum kraju termometry wskażą maksymalnie ok. 12 stopni, a na wschodzie 9 stopni Celsjusza.
Wiatr będzie słaby i umiarkowany, południowy i południowo-zachodni.
W noc z piątku na sobotę nadal dużo chmur jedynie na wschodzie możliwe będą większe przejaśnienia i rozpogodzenia.
Od zachodu na wschód postępować będzie strefa przelotnych opadów deszczu. Synoptyk zaznaczył, że zwłaszcza na północy tych opadów może być najwięcej.
Temperatura minimalna wyniesie od 2 stopni Celsjusza na wschodzie, ok. 5-6 stopni w centrum, do 9 stopni Celsjusza na krańcach północno-zachodnich.
Wiatr będzie słaby i umiarkowany, południowy i południowo-zachodni. W Sudetach możliwe porywy do 60 km/h.
Na sobotę prognozowane są przelotne opady deszczu, mogą się nawet zdarzyć słabe burze. Ma być nieco cieplej niż w piątek, ale za to powieje trochę mocniej. Niedziela zapowiada się z rozpogodzeniami na południowym zachodzie, na wschodzie i północnym wschodzie z opadami deszczu ze śniegiem i śniegu. Z prognoz wynika, że dopiero w połowie przyszłego tygodnia jest szansa na więcej słońca.