"Nastawienie jest pozytywne, cieszymy się, że zagramy w Polsce. Chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik. Już nie rozmyślamy za bardzo o tym, co wydarzyło się w Belgii. Jeszcze dzisiaj "zamkniemy" temat meczu z Holandią, powiemy sobie, co musimy poprawić. Na pewno nie zagrają kontuzjowani Krystian Bielik i Adam Buksa, a jeszcze kilku innych piłkarzy narzeka na drobne kontuzje" - mówił selekcjoner naszej reprezentacji Czesław Michniewicz podczas przedmeczowej konferencji prasowej.
"Mamy plan na ten mecz, przygotowany w szczegółach. Zostały jeszcze wątpliwości dotyczące może jednej, dwóch pozycji, ale wszystko inne jest ustalone. Nie chcemy teraz za dużo mówić, żeby nie ułatwiać zadania przeciwnikom. Oni nas znają, my ich również, ale musimy też poszukać elementu zaskoczenia" - dodał.
Ekipa gości wystąpi bez kilku czołowych piłkarzy. W Warszawie nie zagrają m.in. Kevin De Bruyne, Romelu Lukaku, Yannick Carrasco, Dedryck Boyata i Thomas Meunier.
Na pytanie, czego należy obawiać się ze strony Belgów, Michniewicz odparł: "Na pewno tempa, w jakim rozgrywają piłkę. Mieliśmy z tym troszkę problemów w Brukseli. Gdy nieco opadliśmy z sił, przestrzenie zrobiły się zbyt duże. Uniknęliśmy tego w meczu z Holandią. To, że Belgowie wystąpią bez kilku czołowych piłkarzy, niewiele zmienia, jeśli chodzi np. o ich sposób gry. Spodziewamy się, że zagrają trójką obrońców, a z przodu wystawią trzech napastników" - dodał.
Selekcjoner przyznał, że ma już ustaloną sporą część kadry na rozpoczynają się 21 listopada mistrzostwa świata w Katarze. "Wytypowaliśmy szeroką grupę zawodników, z których wybierzemy kadrę na MŚ. Około 90 procent składu na mundial, może nawet więcej, będzie właśnie z tej grupy piłkarzy. Na wrześniowe zgrupowanie powołamy już mniej zawodników niż obecnie" - podkreślił.