Rugbyści Juvenii Kraków przystępowali do meczu z Budowlanymi Lublin z wielką nadzieją na wywalczenie kompletu punktów. I wprawdzie pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyli goście, to potem Juvenia imponowała skutecznością. Trzy przyłożenia punty z podwyższenia i „Smoki” prowadziły już 17:6. Dwukrotne nieupilnowanie Michała Mosóra, który zdobywał punty z przyłożenia dla gości, spowodowało, że lublinianie nie tylko odrobili straty, ale ostatecznie sięgnęli w Krakowie po zwycięstwo. Juvenii nie pomógł powrót na boisko i widoczne wsparcie ze strony trenera Konrada Jarosza.
TK/RK