Koszykarki Wisły CanPack odniosły pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w rozgrywkach Euroligi. Krakowianki pokonały francuski zespół BLMA Montpellier
„Biała Gwiazda” rozpoczęła zawody w ustawieniu: Maurita Reid, Loren Rodriguez, Magdalena Ziętara, Chayenne Parker i Giedre Lebuckiene. Poczatek zawodów wyrównany – za trzy punkty w pierwszych minutach trafiają Rodriguez i Zietara, poprawia Parker za dwa i jest 10:6, ale w połowie I kwarty jest 11:11. Na minutę przed końcem I kwarty na parkiet wchodza Greinacher i Radocaj (za Reid i Parker). Radoczaj kończy te kwarte efektowna „trójką” i Wisła prowadzi 27:20.
Gdy w II kwarcie, po rzucie Reid, Wisła obejmuje prowadzenie 32:24 – trener rywalek prosi o czas. Po nim za 3 punkty trafia Mane. Wisła bez punktu przez 1,5 minuty. Trener Krzysztof Szewczyk prosi o czas. Wchodzi Zietara za Rodriguez. Francuzki odrabiają straty. W 16. minucie znów jest renis 34:34. Wraca Rodriguez za Radocaj. Szybkie przebudzenie Wisły. Reid i dwa razy Parker. Zbiórki w defensywie i w ataku. Wraca 6 punktów przewagi (40:34). Znów czas dla BLMA. Na 5 sekund przed przerwa Ziętara zdobywa dwa punkty, Wisła wygrywa te kwartę 21:20 i prowadzi 48:40.
III kwartę rozpoczyna Parker. Reid nie chce być gorsza. Po raz pierwszy w tym meczu przewaga gospodyń przekracza 10 punktów. Gdy robi się różnica 16-punktowa (po rzucie Rodriquez w 27 minucie)- znów o czas prosi trener BLMA. Wisła jednak nie zwalania, a rywalki „dobija” Rodriguez dwoma rzutami za trzy w ostatniej minucie tej części gry. Krakowianki wygrywają trzecia kwartę 21:9!
Tego meczu już „nie da się” przegrać. Posiadana przewaga powoduje, że nie trzeba już dawać z siebie wszystkich sił. Ale trener Krzysztof Szewczyk chciałby, żeby i czwarta kwarta zakończyła się wygrana jego podopiecznych. Na 2:25 przed końcem meczu prosi o czas. Jest wtedy 83:67. Wisła spokojne doprowadza do zwycięskiego końca.
Wisła CanPack: Reid 22, Rodriguez 21, Parker 16, Ziętara 11, Lebuckiene 6, Radoczaj 5, Greinacher 4.
FIBA/TK