Po wywalczonym w poprzedniej kolejce awansie trener Podbeskidzia Krzysztof Brede dał odpocząć w Nowym Sączu wielu podstawowym piłkarzom. Ich zmiennicy nie zdołali zdobyć nawet punktu, choć w 29. minucie mieli świetną okazję - napastnik gości Kamil Biliński nie wykorzystał rzutu karnego. Jego strzał obronił Daniel Bielica.
Tuż przed przerwą nie pomylił się natomiast z "jedenastki" Słowak Michal Piter-Bucko, który w przeszłości grał w Podbeskidziu. Dzięki temu Sandecja wygrała 1:0 i jest już niemal pewna pozostania w 1. lidze.
PAP/AD