Początek meczu wskazywał na to, że Sandecja może pójść za ciosem i powalczyć o drugi komplet punktów z rzędu. W ósmej minucie Plamen Kraczunow po centrze z rzutu wolnego trafił w słupek ,a chwilę później okazję miał też Filip Piszczek, ale nie dał rady pokonać Załuski. Do Pogoni należała jednak końcówka pierwszej i początek drugiej połowy. W 41. minucie po zgraniu Frączczaka w pole karne wpadł Ricardo Nunes, uderzył z ostrego kąta zaskakując w ten sposób Gliwę i do przerwy było 1:0.
Po zmianie stron w 51. minucie zaskakująco piłka trafiła w szesnastce pod nogi Murawskiego, dwa jego strzały zostały zblokowane, ale Adam Buksa był już bezlitosny i z kilku metrów posłał piłkę do bramki. Tym samym w swoje urodziny Pogoń Szczecin świętowała komplet punktów. Dla Sandecji ta porażka oznacza, że utrzymanie w ekstraklasie graniczy już niemalże z cudem.
Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz 2:0 (1:0)
41’ Nunes, 51’ Buksa
AD