Kulisy zamieszania: od skreślenia do porozumienia
Sytuacja wokół młodego skrzydłowego była niezwykle dynamiczna. Wszystko zaczęło się od impasu w rozmowach kontraktowych. Umowa Baniowskiego wygasała z końcem sezonu, a zawarty w niej zapis o automatycznym przedłużeniu był niemal niemożliwy do zrealizowania ze względu na zbyt małą liczbę rozegranych minut jesienią.
Przesunięcie do rezerw.
Decyzją sztabu i zarządu, Baniowski nie poleciał z pierwszą drużyną do Belek. Zamiast tego został przesunięty do trzecioligowych rezerw. Szkoleniowiec Wisły Kraków Mariusz Jop publicznie przyznał, że zawodnik zadeklarował chęć odejścia i nie wiąże swojej przyszłości z „Białą Gwiazdą”.
Po kilku dniach jak możemy się przekonać piłkarz oraz jego środowisko postanowiło jeszcze raz usiąść do rozmów i tym razem strony zawarły porozumienie, a piłkarz dołączył do drużyny, która obecnie znajduje się na zgrupowaniu w Turcji.
Kontuzja Bozicia, szansa Baniowskiego?
Zatrzymanie Baniowskiego to nie tylko sukces wizerunkowy, ale i sportowa konieczność. Los uśmiechnął się do młodego gracza w nieco przewrotny sposób. Na zgrupowaniu w Turcji groźnej kontuzji doznał Marko Bozić. Austriak wypadł z gry na co najmniej kilka tygodni, co może być szansą, aby młody Polak otrzymywał więcej szans w składzie Wisły Kraków.
Filip Baniowski to wychowanek partnerskiej akademii Wisły z Czarnego Dunajca. Mimo zaledwie 18 lat, zdążył już zadebiutować w reprezentacjach młodzieżowych i pokazać ogromny potencjał w dryblingu oraz grze 1 na 1.