Marek Solecki/Radio Kraków: Już niedługo kolejny Dakar, tym razem mocno okrojony...
Rafał Sonik: Rzeczywiście Dakar jest w tym roku prawie o połowę okrojony, robi się sprinterski, w jednym kraju. Ja postanowiłem w tym roku, po 10 startach w Rajdzie Dakar w Ameryce Południowej wystąpić w innej roli, będę raczej komentował i będę zbierał materiały do książki, nagrywał materiały do książki i materiały do filmów. W tym roku nie wystartuje w Dakarze jako zawodnik, ponieważ jest on zbyt szybki i zbyt sprinterski jak dla mnie. Jest rozgrywany w jednym kraju, na skróconej trasie, a ja jestem długodystansowcem. Im dłuższy dystans, im bardziej wymagający teren, tym dla mnie lepiej. nigdy nie byłem utalentowanym czy dobrym sprinterem. Zawsze natomiast im dłuższy rajd, im bardziej wyczerpujący, tym lepiej dla mnie, więc ten rajd jest po prostu dla mnie zbyt sprinterski.
MS: Ale Rafała Sonika w Ameryce Południowej nie zabraknie?
RS: Tak, bo dzięki temu mam okazję podsumować te 10 lat startów w Dakarze i 10 lat startów w Pucharze Świata. Bilans jest świetny, choć jego częścią są połamane właściwie wszystkie kończyny, bo ostatnio okazało się - o czym zapomniałem - że prawą nogę też miałem złamaną. Więc jedna noga, druga noga, jedna ręka, druga ręka, żebro i tak dalej, więc oczywiście sporo cierpienia i sporo operacji za mną, ale dopóki perspektywa przede mną jest taka, że będę walczył w kolejnym rajdzie czy w kolejnych Pucharach Świata, to świetnie. Ta statystyka medalowa jest jak dotychczas fantastyczna, bo dostałem się do pierwszej dziesiątki zawodników w historii motorsportu. Mam nadzieję to jeszcze sporo poprawić. Oczywiście gdzieś tam w tle jest marzenie, żeby się znaleźć na podium wszechczasów, ale to bardzo trudne wyzwanie. Tak więc w najbliższym Dakarze będę mógł się przyjrzeć i zresetować po dziesięciu latach. Wylatuję 4 stycznia, wracam 18 albo 19 stycznia, będę na całym Rajdzie Dakar, no i jestem bardzo ciekaw czy moje obserwacje, że będzie to rajd zdecydowanie za krótki i że nie czułbym się w nim dobrze się potwierdzą czy nie.
MS/RK