Krakowski turniej zainaugurował mecz Argentyny z Brazylią, który nie dostarczył zbyt wielu emocji. Argentyna była lepsza i odniosła pewne zwycięstwo 3:0. Później było podobnie, Polacy byli o klasę lepsi od Serbów i też rozstrzygnęli spotkanie w trzech setach wygrywając drugiego seta do 13.
Podczas uroczystości otwarcia Memoriału kibice odśpiewali "Sto lat" dla Bartosza Kurka. Kapitan reprezentacji Polski obchodził w piątek 37. urodziny i zagrał pierwszy mecz w reprezentacji w obecnym sezonie.
Początek spotkania z Serbią był wyrównany do stanu po 6. Potem biało-czerwoni, którzy tym razem grali w zielonych strojach, zdobyli kolejno pięć punktów. Rywale jednak nie odpuszczali i dość szybko doprowadzili do remisu po 13. Trener Nikola Grbic poprosił o czas, aby przerwać serię swoich rodaków. Przyniosło to efekt, bo najpierw Norbert Huber skutecznie zaatakował ze środka, a potem Wilfredo Leon posłał serwisowego asa. Polacy utrzymywali dwupunktową przewagę, aż po atakach Leona i Kurka, który zaraz potem popisał się asem serwisowym objęli prowadzenie 23:18. Pierwszego seta zakończył atakiem ze środka Huber.
Drugą partię nieco lepiej zaczęli Serbowie, którzy prowadzili 7:5. I wtedy Polacy zaliczyli serię czterech kolejnych punktów. Podopieczni trenera Grbica przejęli kontrolę nad grą i po bloku Kurka prowadzili 14:8. Po chwili było już 19:10. Takiej przewagi wicemistrzowie olimpijscy już nie mogli roztrwonić. Trener Serbów Gheorghe Cretu wprowadzał do gry rezerwowych, ale nie byli oni w stanie zatrzymać rozpędzonych Polaków, którzy wygrali drugiego seta do 13.
W trzeciej partii Serbowie postawili trudniejsze warunki, Polacy nie mogli zbudować większej przewagi. Gdy prowadzili 18:14 i wydawało się, że szybko zakończą mecz, to rywale zdobyli kolejno cztery punkty. Po uwagach przekazanych przez trenera Grbica, Fornal najpierw popisał się skutecznym atakiem, a potem blokiem. W końcówce biało-czerwoni kontrolowali wynik, a spotkanie zakończył Leon po drugim meczbolu.
W sobotę Polacy zagrają z Brazylią (20.30), a Serbia z Argentyną (18.00). Krakowski turniej potrwa do niedzieli i dla wszystkich zespołów jest jednym z ostatnich sprawdzianów formy przed wrześniowymi mistrzostwami świata na Filipinach. Biało-czerwoni będą bronić tam wicemistrzowskiego tytułu. Ich grupowymi rywalami będą: Rumunia (13.9), Katar (15.9) i Holandia (17.9).
Memoriał Wagnera rozgrywany jest od 2003 roku z przerwą w 2020 roku, kiedy nie odbył się z powodu pandemii COVID-19. Od 2016 r. jego gospodarzem jest krakowska Tauron Arena. Jego celem jest uhonorowanie pamięci najwybitniejszego polskiego trenera siatkówki - Huberta Jerzego Wagnera, który doprowadził reprezentację biało-czerwonych do mistrzostwa świata w 1974 roku i złotego medalu olimpijskiego w 1976 roku.
Polacy 11-krotnie triumfowali w tej imprezie - w latach 2006, 2008-2009, 2012-2013, 2015, 2017-2018, 2021-2022 oraz przed rokiem, wyprzedzając Słowenię, Niemcy i Egipt.
Polska – Serbia 3:0 (25:20, 25:13, 25:22).
Polska: Marcin Komenda, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Norbert Huber, Jakub Popiwczak (libero) - Kewin Sasak, Jan Firlej, Artur Szalpuk.
Serbia: Nikola Jovicic, Drazen Luburic, Aleksandar Stefanovic, Nikola Brboric, Aleksandar Nedeljkovic, Veljko Masulovic, Stefan Negic (libero) - Dusan Nikolic, Bozidar Vucicevic, Vuk Kulpinac.