Sandecja Nowy Sącz walczyła o punkty w FORTUNA 1. lidze. w Jastrzębiu Zdroju.
Odkąd 2018 roku, kiedy to GKS awansował na zaplecze ekstraklasy - Sandecja jeszcze nie wygrała na boisku rywala. Dziś jednak nastąpiło przełamanie. Wprawdzie gospodarze objęli w tym meczu prowadzenie, gdy na piątym metrze przed bramką podanie dostała Daniel Szczepan, oszukał obrońcę Sandecji i pokonał bramarza. Nie załamani takim obrotem spraw podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego 9 minut później doprowadzili do wyrównania. W ogromnym zamieszaniu pod bramką jastrzębian najwięcej spokoju zachował kapitan przyjezdnych Dawid Szufryn, który popisał się efektownym „szczupakiem”. W 70. minucie ręką ww własnym polu karnym zagrywa jeden z piłkarzy gospodarzy i „jedenastkę” zamienia na gola Maciej Małkowski. Ten zawodnik zaliczył w swej karierze ponad 100 spotkań. Dziś był bezlitosny dla swoch byłych kolegów. Okazało się, że to był decydujący moment spotkania.
GKS 1962 Jastrzębie – Sandecja Nowy Sącz 1:2 (1:1)
Gole: 1:0 – 27' Daniel Szczepan
1:1 – 36' Dawid Szufryn
1:2 - 71' Maciej Małkowski (kar.)
Sandecja Nowy Sącz: Bielica – Piter-Bučko, Szufryn © (żk), Flis – Kun, Danek, Kanach, Małkowski (żk) (72. Walski) – Klichowicz (83. Gabrych), Korzym (90+3. Ogorzały), Chmiel.
facebook/TK