Niecieckie „Słonie” przystępowały do tego meczu pokrzepione ostatnią wygraną w Krakowie z Cracovia. Z drugiej strony – w Niecieczy doskonale pamiętano, że Warta, to rywal, który w tym roku, a w sumie w siedmiu ostatnich meczach, nie doznał porażki. Gospodarze rozpoczęli bardzo odważnie, już w pierwszej minucie bliski zdobycia powadzenia był Muris Mesanovic, ale piłka po jego uderzeniu przeleciała wzdłuż linii bramkowej nie wpadając do siatki. Chwilę później po dośrodkowaniu Mateusza Grzybka główkował Roman Gergel, ale trafił w słupek. Oba zespoły walczyły z dużą determinacją, ale żadna ze stron w pierwszej połowie nie wypracowała stuprocentowej sytuacji. Okazało się, że w tej pierwszej połowie gospodarze nie oddali bodaj jednego celnego strzału a bramkę rywala. Serca kibicom „Słoni” zabiły mocniej w 58 minucie, gdy po analizie VAR sędzia Bartosz Frankowski uznał faul w polu karnym Wiktora Biedrzyckiego na Adamie Zrelaku i podyktował rzut karny. Egzekutorem był Kolumbijczyk Frank Castaneda. Strzelił tak, że Pawliuczenko sparował piłkę na rzut rożny. Na uśmiech losu czekali gospodarze do 86'. Stał się on faktem po zagraniu dwóch rezerwowych zawodników. Samuel Stefanik podał na głowę Tomasa Poznara, a ten posłał piłkę do siatki. Drugie, kolejne zwycięstwo niecieczan stało się faktem. Po raz pierwszy w tym sezonie.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Warta Poznań 1:0 (0:0)
Bramka 1:0 – 86' Tomas Poznar
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pawluczenko – Hybš, Domgjoni (46. Tekijaski), Biedrzycki, Grzybek (26. Kukułowicz) – Radwański (61. Stefanik), Gergel, Wlazło, Hubínek (85. Ambrosiewicz) – Mešanović, Kocyła (61. Poznar).
Warta Poznań: Grobelny – Grzesik, Kiełb (81. Courtney-Perkins), Ivanov, Szymonowicz – Trałka, Luis (82. Szmyt), Papeau (46. Szczepański), Kupczak – Castañeda (65. Maenpaa), Zreľák.
Rezerwowi: Lis – Maenpaa, Szelągowski, Sangowski, Courtney-Perkins, Rakowski, Szmyt, Szczepański.
Sedziował Bartosz Frankowski