Odszedł Jacek Magiera. Nagła śmierć szkoleniowca wstrząsnęła piłkarskim środowiskiem
Polski sport okrył się żałobą. W piątek przed południem, 10 kwietnia 2026 roku, zmarł Jacek Magiera, wybitny piłkarz i ceniony trener, pełniący ostatnio funkcję asystenta selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski. Miał 49 lat.
Z dotychczasowych informacji wynika, że szkoleniowiec zasłabł nagle podczas porannego treningu biegowego w jednym z wrocławskich parków. Został natychmiast przewieziony do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Mimo szybkiej interwencji służb medycznych i starań lekarzy, jego życia niestety nie udało się uratować.
Tragiczne wieści oficjalnie potwierdził Polski Związek Piłki Nożnej. Federacja złożyła najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłego, apelując jednocześnie o uszanowanie ich prywatności w tym niezwykle bolesnym czasie. Nagłe odejście Jacka Magiery to ogromny cios dla całego środowiska sportowego, w tym dla sztabu Jana Urbana, z którym współpracował w drużynie narodowej.
Jacek Magiera urodził się w 1977 roku. W pamięci kibiców pozostanie jako uosobienie spokoju, inteligencji i pełnego profesjonalizmu. Jako piłkarz był wychowankiem Rakowa Częstochowa, a w trakcie swojej kariery, poza wieloletnią grą dla Legii Warszawa, z którą odnosił największe sukcesy, reprezentował także barwy Widzewa Łódź oraz Cracovii. Z reprezentacją Polski do lat 16 wywalczył mistrzostwo Europy.
Jako pierwszy szkoleniowiec poprowadził między innymi Legię Warszawa w prestiżowych rozgrywkach Ligi Mistrzów, a ze Śląskiem Wrocław zdobył wicemistrzostwo Polski. Przez lata szkolił także młodzieżowe reprezentacje kraju. Jego przedwczesna śmierć to niepowetowana strata dla całej polskiej piłki nożnej.