"Podarowaliśmy im tę bramkę"
Szkoleniowiec Wisły podczas pomeczowej konferencji prasowej był wyraźnie sfrustrowany obrotem spraw na boisku. Jego niezadowolenie wynikało głównie ze sposobu, w jaki krakowianie pozwolili rywalom na wyrównanie.
- Na pewno jest duże rozczarowanie i dużo złości, przede wszystkim za tę sytuację, w której straciliśmy bramkę. Jak spojrzymy na statystyki, jak spojrzymy na obraz całego meczu, to w zasadzie rywal [...] nie stworzył sytuacji, tylko my im podarowaliśmy tę bramkę - mówił
Zmarnowane szanse i fatalna pomyłka
Mariusz Jop zaznaczył, że jego zespół miał odpowiednie argumenty, aby wcześniej zapewnić sobie komplet punktów. "Biała Gwiazda" potrafiła w drugiej połowie zdominować przeciwnika i wykreować dogodne akcje, jednak zabrakło wykończenia. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 80 minucie, kiedy to indywidualny błąd bramkarza Wisły Patryka Letkiewicza przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy kosztował zespół stratę gola.
Dla szkoleniowca krakowskiego klubu wynik ten jest jednoznaczną porażką. Jak sam przyznał: "Traktuję to absolutnie jako stratę dwóch punktów i jest duże rozgoryczenie po tym meczu".
Kolejna okazja do powrotu na zwycięską ścieżkę już w sobotę. Wisła na wyjeździe zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.