- Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa i chciałbym je zadedykować Fabio, który wczoraj doznał bardzo poważnej kraksy. Zasługuje na szybki powrót do zdrowia, do ścigania i do życia. Z osobistego punktu widzenia super jest wrócić do ścigania i móc prezentować koszulkę mistrza świata. Ponadto znakomicie, że już na początku wygrałem, a do tego jestem liderem klasyfikacji generalnej. W tym roku nie ma zbyt wielu możliwości do odnoszenia zwycięstw, dlatego wszędzie trzeba walczyć. Tym bardziej jestem zadowolony, że dzisiaj jako pierwszy przekroczyłem metę - tłumaczy Pedersen.
Jutro zawodnik Trek-Segafredo będzie musiał zastąpić tęczową koszulkę na żółtą. Prowadzi bowiem w klasyfikacji generalnej wyścigu.
/Kamil Szyjka/