"Czas w trakcie przygotowań do mistrzostw świata wykorzystaliśmy optymalnie. Ostatnie minuty też mamy rozplanowane" – powiedział trener polskich piłkarzy ręcznych Patryk Rombel. Dodał, że do treningów z drużyną wrócił Michał Olejniczak, który doznał urazu podczas zakończonego w piątek Turnieju Noworocznego.
"W trakcie przygotowań zrobiliśmy wszystko, a nawet więcej. To był kawał ciężkiej i potrzebnej roboty. Zostały ostatnie szlify. Podczas MŚ, będących przedsionkiem do igrzysk olimpijskich, nikt nie podejdzie do meczu zachowawczo. Wszyscy zagrają na 110 procent, bo wiedzą, że każdy punkt, bramka, może mieć wpływ na dalsze losy" – stwierdził Rombel.
Nie ukrywał, że faworytami środowego starcia będą aktualni mistrzowie olimpijscy. "Nie można powiedzieć inaczej. Dla nas to olbrzymia szansa. Gramy przed własną publicznością, mamy swój plan, będziemy go chcieli w maksymalnym stopniu zrealizować. Francuzi, jak każdy, popełniają błędy. Oczywiście należy zejść do detali, by je znaleźć" – powiedział.
Przyznał, że czuje ekscytację przed inauguracją turnieju. "Lekki stres, taki pozytywny, budujący, napędzający, na pewno się pojawi. Wszystkim nam towarzyszy uczucie wyczekiwania. Bazę danych o rywalach zaczęliśmy budować 2 lipca, czyli od losowania grup. Jest bardzo rozbudowana" – zaznaczył trener.
Podkreślił, że celem postawionym przed kadrą jest zajęcie minimum 10. miejsca w MŚ. "Dla nas marzeniem jest awans do ćwierćfinału, bo pozycja w pierwszej ósemce daje możliwość gry w turnieju kwalifikacji olimpijskich" – podsumował.
Żadna drużyna w historii nie wygrała mistrzostw świata trzy razy z rzędu, a Szwecja, Rumunia i Francja były tego najbliżej, zdobywając tytuł w dwóch kolejnych edycjach. To się może zmienić w tegorocznym mundialu, gdyż jednym z głównych kandydatów do złotego medalu jest broniąca tytułu Dania.
Skandynawowie bez wątpienia doczekali się cudownego pokolenia, które wygrało dwie poprzednie edycje flagowej imprezy Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej (IHF), nie przegrywając ani jednego meczu w MŚ w Niemczech/Danii 2019 i Egipcie 2021. Co więcej obecni mistrzowie nie przegrali spotkania, licząc od 1/8 finału we Francji w 2017 roku. Od tamtej pory wygrali 18 meczów i jeden zremisowali – w ćwierćfinale z Egiptem dwa lata temu, który Dania przypieczętowała sukcesem po rzutach karnych (39:38).
Zespół Nikolaja Jacobsena w ostatnim okresie dostał jednak lekkiej zadyszki. Świadczy o tym przegrany finał olimpijski Tokio 2020 z Francją i wywalczony rok później "tylko" brązowy medal Euro 2022.
Francja to najbardziej utytułowany zespół mundialu. W dorobku ma sześć złotych, jeden srebrny i cztery brązowe medale. Polscy szczypiorniści wywalczyli srebro w 2007 roku oraz trzy brązowe medale (1982, 2009 i 2015). W roku 2021 zajęli 13. miejsce.
28. MŚ mają dla poszczególnych drużyn dodatkową motywację. Zespoły z miejsc 2-7 automatycznie uzyskają prawo startu w kwalifikacjach olimpijskich. Gospodarzem igrzysk 2024 będzie Francja więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że "Trójkolorowi", gdy imprezę ukończą w czołowej siódemce, to zwolnią miejsce następnej reprezentacji w kolejności.
W mundialu po raz drugi wystartują 32 zespoły. W pierwszej rundzie rywalizacja toczyć się będzie w ośmiu czterozespołowych grupach. Po trzy najlepsze ekipy awansują do drugiej rundy z zaliczeniem wyników (bez meczu z najsłabszą ekipą). Grupa B ("polska") połączy się pulą A. Zespoły z czwartych miejsc będą w Płocku grały w Pucharze Prezydenta IHF o pozycje 25-32 w końcowej klasyfikacji.
Biało-czerwoni kolejno zmierzą się z Francją (mistrz olimpijski), Słowenią ("dzika karta") i Arabią Saudyjską (brązowy medalista mistrzostw Azji). Polacy w pierwszej fazie turnieju zagrają w katowickim "Spodku", gdzie na każdy dzień przygotowano 8,5 tys. wejściówek.
W rundzie wstępnej mecze będą rozgrywane w Katowicach, Krakowie (po dwie grupy) oraz Goeteborgu, Joenkoeping, Kristianstad i Malmoe. Gospodarzami fazy głównej będą Kraków, Goeteborg, Katowice i Malmoe. Od ćwierćfinałów rywalizacja przeniesie się do Gdańska i Sztokholmu. Finał zostanie rozegrany 29 stycznia w Sztokholmie w Tele2 Arena. Całość rozgrywek o Puchar Prezydenta IHF odbędzie się w Płocku.