Mecz Górnik Zabrze - Cracovia to ostatnie spotkanie pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy. I trudno wskazywać w nim faworyta. Zwłaszcza, że kilka niespodzianek już mieliśmy, choćby porażka Lecha ze Stalą Mielec czy wysoka wygrana Wisły Płock z Lechią Gdańsk.
W drużynie Cracovii pod znakiem zapytania stoi występ Sergiu Hanki, Jewhena Konoplanki i Michala Siplaka. W zespole jest trzech nowych piłkarzy: napastnicy Patryk Makuch i Benjamin Kallman oraz pomocnik Takuto Oshima. Japończyk, podobnie jak Fin, dopiero od poniedziałku trenuje z zespołem, ale Zieliński nie obawia się o ich dyspozycję.
"Prezentują się dobrze, nadrabiają zaległości, chociaż oni... zaległości nie mają. Oshima cały czas ćwiczył z Zempliem Michalovce, uciekło mu tylko kilka treningów. Natomiast Kalllman grał do końca czerwca w fińskiej ekstraklasie. Dostał od nas tydzień wolnego, ale skrócił ten urlop, bo w ubiegły czwartek przyjechał do Krakowa, żeby znaleźć mieszkanie i zobaczyć nasz mecz z Hapoelem Beer Szewa. Od poniedziałku obydwaj są w treningu, wyglądają dobrze, są przygotowani. Kallman jest zatwierdzony do gry, natomiast Oshima ma być potwierdzony niebawem" – przekazał szkoleniowiec.
Jego zdaniem Oshima to wybiegany zawodnik, który potrafi kreować sytuacje. Może grać jako defensywny pomocnik, ale też nieco bliżej bramki rywala. "Po paru treningach widać, że czuje się tutaj dobrze i może nam wiele dać" – ocenił.
Zieliński podkreślił, że drużyna ma za sobą bardzo dobrze przepracowany okres przygotowawczy, którego zwieńczeniem był obóz w Austrii. "Wszystko było na wysokim poziomie, humory nam dopisują, teraz czekamy na inaugurację" – przypomniał.
Wiosną Cracovia przegrała w Zabrzu 0:3. Od tego czasu w Górniku zaszło sporo zmian, zwolniono trenera Jana Urbana, a jego następca Niemiec Bartosch Gaul nie jest znany w Polsce. "Odeszło dwóch obrońców Przemysław Wiśniewski i Adrian Gryszkiewicz. Przyszedł bramkarz Kevin Broll i stoper Jonatan Kotzke, ale trzon tej drużyny, jeśli chodzi o środek pola i formację ofensywną, pozostał. Liczymy się z tym, że Górnik będzie grał podobną piłkę, jak za trenera Urbana. Dużą rolę odgrywać będzie Lukas Podolski, bo to jest nietuzinkowy piłkarz, jak na naszą ligę. Musimy na to zwrócić uwagę. My też mamy trochę inny zespół i liczymy, że zagramy inaczej niż ostatnio w Zabrzu" – podsumował Zieliński.