W kadrze znalazło się 25 zawodników, w tym powołany po raz pierwszy 17-letni Oskar Pietuszewski, który do tej pory występował w reprezentacji młodzieżowej, a na co dzień robi furorę w lidze portugalskiej w barwach FC Porto, m.in. w niedzielę zaliczył kolejną asystę. Po dłuższej przerwie wraca Jakub Moder, który jako jedyny z kadrowiczów w weekendowych spotkaniach ligowych wpisał się na listę strzelców. Z Włoch przyjedzie m.in. Nicola Zalewski z Atalanty Bergamo, który jednak ze względu na żółte kartki nie zagra w czwartek przeciw Albanii w barażowym półfinale.
W poniedziałek i wtorek biało-czerwoni będą ćwiczyć na obiekcie Legii, a w środę odbędą oficjalne zajęcia na PGE Narodowym, gdzie w czwartkowy wieczór podejmą Albanię.
Natomiast dalsza część zgrupowania zależy od tego, z kim Polacy rozegrają drugi marcowy mecz. Jeżeli ekipa Urbana pokona Albanię, to pięć dni później zmierzy się w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach 31 marca zagrają ze sobą towarzysko.
Ukraina, jako drużyna losowana z najwyższego koszyka w barażach, będzie gospodarzem potyczki ze Szwecją. Z powodu toczącej się na jej terenie wojny nie może tam grać, więc wybrała na „domowy” obiekt w marcowych meczach stadion Levante w Walencji. Jeżeli Szwecja pokona Ukrainę, miejscem finału barażowego z Polską lub Albanią będzie Sztokholm (Solna).
Polacy, którzy w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, za Holendrami, po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie muszą walczyć w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.
Zwycięzca „polskiej” ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.
W mistrzostwach świata po raz pierwszy wystąpi 48 drużyn. Turniej w USA, Meksyku i Kanadzie odbędzie się w dniach 11 czerwca - 19 lipca.