W czwartek na przedmeczowej konferencji prasowej trener białostoczan Adrian Siemieniec nie chciał podsumowywać pierwszej części sezonu, którą Jagiellonia na pewno skończy jako wicelider.
"Za nami bardzo dobre sześć miesięcy. Niemniej nie chcemy dzisiaj jeszcze o tym myśleć, bo pozostał ostatni mecz i chcemy skupić się na tym spotkaniu. Puszcza wygrała trzy mecze z rzędu i jej seria nie jest dziełem przypadku. Zrobimy wszystko, aby zakończyć rok zwycięstwem i dopiero potem nadejdzie czas podsumowań" - mówił szkoleniowiec.
"Oczywiście, wspólnie ze sztabem podsumowaliśmy okresy między przerwami na reprezentację, natomiast całościowo rundy jeszcze nie. Poza tym nie chcę zamykać czegoś, co jeszcze się nie zamknęło. Wtedy moglibyśmy wpaść w pułapkę przed meczem z Puszczą, a wszyscy wiemy, że zależy nam na wygranej. Niemniej jestem dumny z tej drużyny, z tego jak pracuje i jak się rozwija. Chcę, abyśmy nadal byli głodni wygranych i w tym kierunku patrzyli" – dodał Siemieniec.
W Białymstoku beniaminek nie miał żadnych szans i w 2. kolejce rozgrywek przegrał 1:4. "Mamy swój styl, swoją tożsamość i chcemy grać swoje, niezależnie od klasy i nazwy przeciwnika. Na pewno nie zmienimy tego podejścia. Naturalnie zdajemy sobie sprawę ze świetnej serii Puszczy, bo wygrać trzy mecze w lidze, to na pewno nie jest dzieło przypadku. Mimo tego jedziemy tam dobrze przygotowani" - zapewniał.
Pytany o jakość murawy na stadionie Cracovii, gdzie Puszcza rozgrywa swoje mecze zaznaczył, że ani on, ani piłkarze nie mają na to wpływu. "Po prostu bierzemy te warunki i będziemy starali się do nich dostosować. Niezależnie jednak od stanu murawy na pewno nie zrezygnujemy z drogi, którą podążamy" - dodał.
W kadrze Jagiellonii na ten mecz nie ma zmian. Na pewno nie zagra kontuzjowany norweski skrzydłowy Kristoffer Hansen, który nie wystąpił już jednak w meczu z Rakowem Częstochowa, wygranym przez białostoczan 4:2.
Początek meczu Puszcza - Jagiellonia i początek naszej transmisji na www.radiokrakow.pl od godz. 15-tej.