Krakowski zespół nie ma ostatnio dobrej passy. W czterech ostatnich spotkaniach wywalczył tylko dwa punkty. W ostatniej kolejce "Pasy" poniosły dotkliwą porażkę 1:4 z Rakowem w Częstochowie.
W spotkaniu tym Cracovia poniosła dodatkowe straty, gdyż czerwoną kartką otrzymał pomocnik Jani Atanasov, a czwarte żółte – obrońca Jakub Jugas i napastnik Patryk Makuch. Zawodnicy ci nie będą mogli zagrać w niedzielę, co znacznie skomplikuje trenerowi wybór podstawowego składu. Na jego szczęście, po pauzie za kartki wróci środkowy obrońca David Jablonsky.
"Sytuacja jest skomplikowana, bo oprócz tej trójki rehabilitację przechodzą Kamil Pestka i Mathias Hebo Rasmussen, a dopiero po dzisiejszym treningu zdecydujemy, czy w kadrze meczowej znajdzie się Jakub Myszor. Problemy mięśniowe ma Arttu Hoskonen, ćwiczył indywidualne, ale będziemy starali się postawić go na nogi" – obiecał trener Zieliński.
Podczas przerwy reprezentacyjnej nie miał on łatwego zadania, gdyż wielu zawodników otrzymało powołania.
"W piątek pierwszy raz z nami trenowali Michał Rakoczy, Jewhen Konoplanka, Benjamin Kallman i Kacper Śmiglewski. Hoskonen ćwiczył indywidulanie. Dopiero w sobotę do zespołu dołączą Otar Kakabadze i Atanasov" – wyjaśnił Zieliński, który zaznaczył jednak, że zawsze cieszy się z powołań do reprezentacji swoich zawodników, bo jest to nobilitacja dla nich i dla klubu, a także uznanie dla jego pracy szkoleniowej.
Cracovia zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 34 punktów. Widzew jest szósty i ma o trzy punkt więcej. Obydwa zespoły liczą się jeszcze w walce o czwartą lokatę, która może być premiowana startem w Pucharze Konferencji.
"To dla nas ostatni moment, aby doskoczyć do Widzewa i pozostać w walce o czwarte miejsce. Tak ten mecz traktujemy i oczywiście chcemy się zrewanżować za jesienną porażkę w Łodzi, która nas bardzo zabolała" – stwierdził Zieliński.
Jego zdaniem Widzew jest takim "papierowym beniaminkiem", gdyż klub ten zdobywał mistrzowskie tytuły, grał w europejskich pucharach i chce nawiązać do tych tradycji.
"Jak na beniaminka grają bardzo dojrzały futbol, ale mają też swoje słabe punkty i będziemy starali się je wykorzystać" – zapewnił szkoleniowiec "Pasów".
Niedzielny mecz w Krakowie pomiędzy Cracovią i Widzewem rozpocznie się o godz. 15.00.