W ekstraklasie wiosna już za tydzień. Najbliższa kolejka oznacza półmetek sezonu, jednak drużyny ekstraklasy rozegrają w tym roku jeszcze jedną serię awansem z rundy wiosennej.
Mecz Cracovii i Termaliki zapowiadają się bardzo ciekawie. Prowadzona przez Jacka Zielińskiego Korona zajmuje wysokie piąte miejsce, a na początku sezonu była nawet wyżej. Piłkarzom z Kielc dobrze zrobiła przerwa na mecze reprezentacji, ponieważ w pierwszym spotkaniu po wznowieniu rozgrywek pokonali Widzew 3:1, przerywając tym samym serię pięciu kolejnych meczów ligowych bez zwycięstwa. Po świetnym starcie sezonu także piłkarze Luki Elsnera wyraźnie obniżyli loty, o czym świadczą cztery porażki w ostatnich sześciu kolejkach ekstraklasy. Czas na przełamanie. Korona zagra bez swojego najlepszego strzelca Dawida Błanika, Pasy bez Mateusza Klicha.
Lechia przystępuje do meczu po remisie z Legią Warszawa, który zostawił spory niedosyt, bo gdańszczanie stracili bramkę w 94. minucie i musieli zadowolić się remisem 2:2. Lechia wygrała trzy z pięciu poprzednich ligowych spotkań rozegranych przed własną publicznością. Bruk-Bet wreszcie się przełamał, przyjeżdża z dwoma kolejnymi wygranymi na koncie: nad Arką i Legią. W dodatku Słonie w tym sezonie zdecydowanie lepiej radzą sobie na wyjazdach, o czym świadczy fakt, że aż 11 z 16 zdobytych punktów wywalczyły na terenie rywala.
Lider Górnik oraz wicelider Jagiellonia zagrają w 17. kolejce piłkarskiej ekstraklasy na wyjazdach z rywalami ze środka tabeli. Zabrzanie już w piątkowy wieczór spotkają się z ósmym Radomiakiem, a drużynę z Białegostoku czeka w niedzielę mecz z dziewiątym Zagłębiem Lubin.
Na czele tabeli jest Górnik (30 pkt), który wyprzedza Jagiellonię o trzy punkty, ale wicelider ma aż dwa spotkania zaległe. Zabrzanie w listopadzie nieco spuścili z tonu, nie wygrali żadnego z dwóch poprzednich meczów (0:2 z Zagłębiem, 1:1 z Wisłą Płock). Typowanie wyniku ich piątkowego spotkania w Radomiu (godz. 20.30) jest dość trudnym zadaniem, również dlatego, że gospodarze grają w kratkę. Podopieczni Goncalo Feio tuż przed przerwą na mecze reprezentacji narodowych gładko wygrali z Cracovią 3:0, a w poprzedniej kolejce przegrali wysoko z Lechem Poznań 1:4.
Wicelidera Jagiellonię czeka podróż przez całą Polskę na niedzielne spotkanie do Lubina. Zanim jednak drużyna Adriana Siemieńca zagra z Zagłębiem, będzie musiała w czwartkowy wieczór - podobnie jak Lech, Legia Warszawa i Raków Częstochowa - wypełnić swoje obowiązki w Lidze Konferencji UEFA (podejmie fiński KuPS Kuopio).
Piłkarze z Białegostoku mieli ostatnio nieplanowaną przerwę w swoim kalendarzu. W minioną niedzielę z powodu intensywnych opadów śniegu odwołany został mecz z GKS Katowice. To oznacza, że od czasu reprezentacyjnej przerwy nie rozegrali żadnego oficjalnego spotkania.
Najgłośniej w futbolowej Polsce jest obecnie o dwunastej w tabeli Legii i szóstym Rakowie, głównie z powodu licznych doniesień dotyczących możliwej przeprowadzki na Łazienkowską trenera częstochowskiej ekipy Marka Papszuna.
- Legia chce mnie jako trenera, a ja chcę być jej szkoleniowcem. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, proszę o powstrzymanie się od wyroków i ocen, bez pełnej wiedzy na ten temat – powiedział w środę Papszun. A później Raków wysoko wygrało mecz Ligi Konferencji z Rapidem Wiedeń, a Legię po fatalnym meczu przegrała u siebie ze Spartą Praga 0:1.
Po powrocie na boiska ekstraklasy zespół z Częstochowy zagra w niedzielę na wyjeździe z trzynastą Arką Gdynia. Natomiast stołeczna ekipa, którą prowadzi obecnie Inaki Astiz, dopiero w poniedziałek - na zakończenie 17. kolejki - zmierzy się w Lublinie z jedenastym Motorem, gdzie musi uważać m.in. na jednego z najlepszych strzelców ekstraklasy Karola Czubaka (osiem goli).
Najbliższą kolejkę rozpocznie już dziś o godz. 18 mecz odradzającego się pod wodzą Daniela Myśliwca Piasta z byłym klubem tego szkoleniowca, bardzo słabo spisującym się w ostatnich tygodniach Widzewem (Myśliwiec pracował w Łodzi jeszcze w poprzednim sezonie). Gliwiczanie wygrali dwa poprzednie mecze i awansowali na przedostatnie miejsce, a mają w zapasie dwa zaległe spotkania.
Natomiast łodzianie, mimo imponujących transferów przed sezonem, przegrali najwięcej meczów w ekstraklasie - aż dziewięć. W ostatnich czterech kolejkach zdobyli tylko jeden punkt. W tabeli zajmują 14. miejsce, tuż nad strefą spadkową, a po nadrobieniu ligowych zaległości przez piętnasty GKS Katowice i właśnie Piasta sytuacja widzewiaków może się jeszcze bardziej pogorszyć.
Program 17. kolejki:
28 listopada, piątek
Piast Gliwice - Widzew Łódź (18.00; sędzia Jarosław Przybył z Kluczborka)
Radomiak Radom - Górnik Zabrze (20.30; Damian Sylwestrzak z Wrocławia)
29 listopada, sobota
Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (14.45; Mateusz Piszczelok z Katowic)
Korona Kielce - Cracovia (17.30; Patryk Gryckiewicz z Torunia)
GKS Katowice - Pogoń Szczecin (20.15; Sebastian Krasny z Krakowa)
30 listopada, niedziela
Arka Gdynia - Raków Częstochowa (14.45; Karol Arys ze Szczecina)
KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok (17.30; Szymon Marciniak z Płocka)
Wisła Płock - Lech Poznań (20.15; Wojciech Myć z Włodawy)
1 grudnia, poniedziałek
Motor Lublin - Legia Warszawa (19.00; Piotr Lasyk z Bytomia)