Rozgrywki najwyższej klasy w edycji 2025/26 mają sensacyjny przebieg. Uznawana przed sezonem za poważnego kandydata do walki o tytuł Legia Warszawa zajmuje przedostatnie miejsce, a wzmocniony transferami prawdopodobnie za ok. 20 mln euro (licząc przerwę letnią i zimową) Widzew Łódź jest tuż przed nią, również w strefie spadkowej. Nie wiedzie się też mistrzowi z Poznania - Lech zajmuje dziewiątą pozycję.
Swoje pierwsze mecze w 2026 roku wygrały natomiast drużyny, które zmierzą się dziś w Trójmieście. Początek meczu Lechia Gdańsk - Cracovia o 20.30. Łączona transmisja z meczów Cracovii i Wisły Kraków - uzupełniona o relacje z ceremonii otwarcia igrzysk Mediolan - Cortina d'Ampezzo - w OFF Radiu Kraków i w sportowym internetowym kanale Radia Kraków TRANSMISJE rusza już po 20.00 A na naszej stronie internetowej także opis obu spotkań akcja po akcji autorstwa Gabrieli Koziary, mecz Cracovii komentuje Kuba Niziński
"Muszę pochwalić zespół, za to, że pokazał charakter i odniósł zwycięstwo z Termaliką, co w warunkach, w jakich odbywał się mecz było bardzo trudne" - chwali piłkarzy Pasów Luka Elsner, trener Cracovii. - To już jest za nami, a przed nami jeszcze trudniejszy krok. Lechia strzela mnóstwo goli, średnio po dwa na mecz, co dla każdej defensywy jest poważnym testem. Robimy wszystko, by być gotowi mimo ograniczonego czasu.
"Lechia to najbardziej ofensywnie grający zespół ekstraklasy, zdobył 40 goli. Są liderem jeśli chodzi o atak, ale nie są wyżej w tabeli, co pokazuje, że mają problemy w defensywie, grają otwarty futbol" - mówi szkoleniowiec Cracovii. - Dają rywalowi możliwość strzelenia bramek. Będziemy potrzebować mocnej defensywy, ale też możemy wykorzystać przestrzenie, które będą się tworzyć na boisku. Nie sadzę, by Cracovia była faworytem w meczu wyjazdowym w Gdańsku. Lechia jest w dobrym momencie, pokonała mistrza Polski, gdyby miała 5 punktów dodatkowo (odjęto jej przed sezonem) byłaby wysoko w tabeli. To mecz bez faworyta. Chcemy pokazać tam nasze możliwości, to ogromne zadanie dla nas, żeby wygrać.
Trener Lechii nie ukrywa, że po wygranej 3:1 w meczu ekstraklasy w Poznaniu z Lechem, w jego drużynie panuje świetne atmosfera. – Czuć u piłkarzy pewność siebie, ale chodzi o to, aby nie stać się butnym - powiedział John Carver.
Lechiści znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji – zdobyli komplet punktów w trzech ostatnich ligowych spotkaniach, nie ponieśli w ekstraklasie porażki w pięciu kolejnych konfrontacjach. - Po meczu w Poznaniu jesteśmy w świetnym nastroju i czuć w zespole pewność siebie. Bardzo ważne jest to, aby nie stać się za pewnym siebie, wręcz butnym. W Poznaniu graliśmy bardzo dobrze, ale jak w każdym meczu, jest jakaś przestrzeń do poprawy - stwierdził w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Carver.
W trzech ostatnich wygranych ligowych spotkaniach biało-zieloni strzelili aż 13 goli. - Stwarzamy dużo okazji i to jest dobre. Oczywiście byłbym bardziej szczęśliwy, gdybyśmy zdobyli więcej bramek, bo były ku temu okazje. Natomiast uważam, że największy postęp zrobiliśmy w grze defensywnej. Widać to było w meczu z Lechem – ile zablokowaliśmy strzałów i jak broniliśmy własnego pola karnego – podkreślił.
Na początku sierpnia w Krakowie w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami padł remis 2:2. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Filip Stojilković, w tym wyrównującą w doliczonym czasie. 26-letni napastnik odszedł jednak kilka dni temu do Pisy, ponadto z powodu kontuzji ścięgna Achillesa na dłużej ze składu Pasów wypadł Otar Kakabadze.