W dwóch turniejach w Katowicach i słoweńskiej Lublanie zagrają w kwietniu i maju polscy hokeiści przygotowujący się do sierpniowych finałowych kwalifikacji olimpijskich w Bratysławie. „Nic więcej nie mogliśmy zrobić”- mówi prezes PZHL Mirosław Minkina.
Pierwsze zawody o „Puchar Trójmorza” odbędą się 18-25 kwietnia na katowickim lodowisku Jantor z udziałem reprezentacji Litwy, Łotwy U-23, Estonii, Chorwacji i Polski. „Jeśli nie będzie problemów epidemicznych, to mamy wszystko zapięte na ostatni guzik. Zagramy każdy z każdym, a na koniec dwie najlepsze drużyny zmierzą się o pierwsze miejsce. Miesiąc później kadra pojedzie do Słowenii na pięć meczów - z gospodarzami, Francją, Austrią, Rumunią i Koreę Południową. To bardzo mocno obsadzony turniej” – powiedział prezes Minkina.
Dodał, że kadrowicze będą potem jeszcze mieli zgrupowania w lipcu i sierpniu. „Na pewno znajdą czas na wypoczynek. Skoro odwołano mistrzostwa świata, to najważniejszą imprezą są kwalifikacje olimpijskie, w których – powtarzam to każdemu - nie stoimy na straconej pozycji. Możliwość rozegrania tylu meczów przed wyjazdem do Bratysławy jest bardzo ważna. Związek nic więcej nie mógł zrobić. Mamy w kwalifikacjach o co walczyć, zawodnicy mogą przejść do historii, spełnić swoje marzenia” – podkreślił szef PZHL. Zaznaczył, że mimo pandemii koronawirusa rozgrywki hokejowe w Polsce dobiegają końca bez zakłóceń.
Poinformował też, że turniej kwalifikacyjny kobiet do igrzysk olimpijskich zostanie rozegrany w październiku na lodowisku w Bytomiu, którego budowa dobiega końca. Rywalami Polek będą reprezentacje Holandii, Meksyku i Turcji.
Biało-czerwoni w grudniu mieli wziąć udział w turnieju EIHC w Katowicach, skończyło się – z powodu pandemii koronawirusa – tylko na dwumeczu z Węgrami. W pierwszej połowie lutego była reprezentacyjna przerwa w rozgrywkach ekstraligi, jednak bez zgrupowania kadry, bo nie dało się zorganizować meczów towarzyskich.
Na przełomie kwietnia i maja w katowickim Spodku miały się odbyć MŚ Dywizji 1B z udziałem Serbii, Litwy, Estonii, Japonii, Ukrainy i Polski. Impreza została odwołana (drugi rok z rzędu) przez międzynarodową federację (IIHF) z powodu pandemii.
W lutym 2020 prowadzeni przez trenera Tomasza Valtonena Polacy wygrali turniej prekwalifikacyjny do igrzysk rozegrany w kazachskim Nur-Sułtanie, pokonując tam faworyzowaną reprezentację gospodarzy oraz Holandię i Ukrainę. Tym samym zapewnili sobie udział w finale eliminacji. Wiosną dwuletni kontrakt selekcjonera wygasł i nie został przedłużony. Fina zastąpił Słowak Robert Kalaber, od 2014 roku pracujący w ekstraligowym JKH GKS Jastrzębie.
Finałową rundę kwalifikacji olimpijskich zaplanowano na 26-29 sierpnia. O prawo startu w igrzyskach w Pekinie w 2022 roku polska drużyna ma rywalizować w Bratysławie z gospodarzami, Austrią i Białorusią. Awans uzyska zwycięzca.
PAP/MS/RK