Nie udało się polskim skoczkom narciarskich uplasować się na podium ostatnich w tym sezonie drużynowych zawodów rozgrywanych na mamuciej skoczni w słoweńskiej Planicy. Zajęli 6. miejsce. Wygrali Niemcy.
Konkurs, który przeniesiony został z soboty (tego dna był przerwany po 19 skokach i anulowany), znakomicie rozpoczęli Norwegowie. A to za sprawą Halvora Egnara Graneruda, który skoczył 239,5 metra i wprawdzie było to 3,5 metra bliżej od Słoweńca Bora Pavlovcica, to jednak Słoweńcy zajmowali dopiero trzecie miejsce. Wyprzedzili ich jeszcze Austriacy (Daniel Huber – 231,5 m) Piotr Żyła lądował na 213 metrze i „biało-czerwoni” rozpoczęli rywalizację od 6 miejsca.
W drugiej grupie skoczków najlepiej zaprezentował się Andrzej Stękała (222m) i wyprowadził Polaków na trzecie miejsce. Za Austriakami (Markus Chiffner 213) i Słoweńcami (Peter Prevc 205).Norweg Marius Lundvik nie przekroczył 200 metrów (198,5) i liderzy po pierwszej grupie spadli na 6. miejsce.
Jakub Wolny skaczący w trzeciej grupie pokonał dystans 214 metrów. Polacy przesunęli się na czwarte miejsce, bo do ataku ruszyli Niemcy. Markus Eisenbichler (z obniżonego rozbiegu) poszybował 235,5 metra i wyprowadził swój zespół na prowadzenia. Za Niemcami pojawili się Japończycy (Yukiya Sato – 229,5), a Polsków wyprzedzali Jeszce Austriacy (Stefan Kraft – 208,5)
Ostatnim z wybrańców Michala Doleżala w dzisiejszym konkursie był Dawid Kubacki. Okazało się, że to było dzisiaj najsłabsze ogniwo w zespole. 204 metry spychają Polskę na 6. miejsce. Konkurs wygrali Niemcy (Karl Geiger 220,5), przed Japończykami (Ryoyu Konayashi 226,5) i Austriakami (Michael Hayboeck – 218,5)
x x x
Prawo startu w finałowym, indywidualnym konkursie sezonu 2020/2021 miało 30 obecnych w Planicy zawodników, który mieścili się w tej właśnie grupie skoczków w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Pod nieobecność Daniela Andre Tandego, którego z zawodów wykluczyła kontuzja odniesiona w Planicy w pierwszym dniu zawodów, prawo startu zyskał także Klemens Murańka, który otwierał zmagania. Jego 200,5 m było najkrótszą odległością w I serii konkursu. Najlepiej z Polaków zaprezentował się w tej serii Piotr Żyła. Lot na odległość 226,5 metra dał mu jednak dopiero 16. miejsce. Najlepsi przekraczali jednak granicę nie tylko 230, ale i 240 metrów. A Słoweniec Bor Pavlovcic poszybował ledwie pół metra przed granicę 250 metrów! Ale nie on był liderem po I serii konkursu. Bonifikaty za obniżony rozbieg powodowały, że na czele stawki był Japończyk Ryoyu Kobayashi (242 m) przed Niemcem Karlem Geigerem (231 m). Pozostali Polacy pierwszą serię konkursową kończyli na następujących miejscach: 18. Dawid Kubacki (219) 19. Andrzej Stękała (219), 20. Kamil Stoch (216,5), 26. Jakub Wolny (212) i 29. Klemens Murańka (200,5).
Wyniki Polaków w ostatniej serii sezonu 2020/2021: Klemens Murańka – 189 m (29 miejsce), Jakub Wolny – 216,5 m (26), Kamil Stoch – 206,5 m (20), Dawid Kubacki – 216 m (18), Andrzej Stękała – 222 m (15), Piotr Żyła - 230,5 m (13)
Walkę o zwycięstwo stoczyli ze sobą Niemiec Karl Geiger i Japończyk Ryoyu Kobayashi. Wygrał Geiger, a jego rodak Marcus Eisenbichler w II serii wywalczył miejsce na najniższy stopniu podium.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zwyciężył Norweg Halvor Rgner Granerud. Drugie miejsce zajął Niemiec Markus Eisenbichler. Trzeci był Kamil Stoch. Piotr Żyła skończył sezon na 7. miejscu, tuż za nim był Dawid Kubacki. Na 16. miejscu sklasyfikowany został Andrzej Stękała. W sumie punkty Pucharu Świata wywalczyło 11 Polaków.
W klasyfikacji Pucharu Narodów biało-czerwoni uplasowali się na II miejscu, ulegając jedynie Norwegom, a wyprzedzając Niemców.
FIS/TK