"Małopolscy rolnicy najczęściej uprawiają zboża. Bardzo mało uprawiamy buraków, prawie tego nie widać, też mało warzyw. Łąki i pastwiska zobaczymy w podregionie nowotarskim - owce, oscypki, te produkty tradycyjne. Jeśli pojedziemy w rejony podregionu sądeckiego, to tam mamy sady - cały Beskid wyspowy to są właśnie sady, tak zwane uprawy trwałe" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Monika Wałaszek z Urzędu Statystycznego w Krakowie.
Największe małopolskie gospodarstwa mają ponad tysiąc hektarów, czyli 10 na 10 kilometrów. Jest ich kilka, między innymi w rejonie Oświęcimia i Proszowic. Najwięcej - bo prawie 100 tysięcy - jest zaś gospodarstw, od 1 do 5 hektarów - tak wynika ze spisu.
Według ekspertów przyszłością jest żywność ekologiczna. Coraz więcej ludzi chce jeść zdrowo, a w Małopolsce mamy dobre warunki jeśli chodzi o ziemię. Z racji biedy - nie było ludzi stać na drogie nawożenie.