Podczas wywiadu z polskim ministrem telewizja Newsmax opublikowała fragment nagrania, na którym prezydent Donald Trump zadzwonił do rodziców poległego Michaela Ollisa i poinformował ich o przyznaniu żołnierzowi Medalu Honoru, najwyższego odznaczenia wojskowego USA. Ollis uratował w 2013 r. w Afganistanie polskiego kapitana Karola Cierpicę, zasłaniając go własnym ciałem.
– Bardzo się stresujemy – powiedział ojciec poległego sierżanta po odebraniu telefonu od prezydenta. – Powinniście być, bo wasz syn otrzyma najwyższe odznaczenie, jakie można dostać – odparł Trump. Ojciec żołnierza podziękował prezydentowi i podkreślił, że rodzina jest niezmiernie szczęśliwa z powodu tego odznaczenia.
– Łączę się w bólu z tą rodziną i cieszę się, że przynajmniej otrzymują to najwyższe odznaczenie. Oczywiście w Polsce doceniamy, co ich syn zrobił dla naszego żołnierza – powiedział Sikorski w Newsmax.
– Mam nadzieję, że dzięki temu wszyscy w USA zdadzą sobie sprawę z naszego wsparcia. Byliśmy z wami w Iraku. Wsparliśmy (USA) także po 11 września, dobrowolnie, po raz pierwszy na podstawie art. 5 – dodał. – Wysłaliśmy brygadę do trudnej prowincji Ghazni, gdzie zginęło 44 naszych żołnierzy – przypomniał polski wicepremier.
Wdzięczność wyraziła też rodzina Ollisa. „Jesteśmy niezmiernie wdzięczni prezydentowi Stanów Zjednoczonych za uhonorowanie Medalem Honoru heroizmu naszego syna, sierżanta sztabowego armii amerykańskiej Michaela Ollisa. Świadomość, że życie Michaela, jego dziedzictwo i ostatni akt odwagi nie zostały zapomniane, wywołuje w nas ogromną dumę i wieczną wdzięczność” – napisała rodzina w wydanym oświadczeniu.
Na razie nie ogłoszono, kiedy odbędzie się uroczystość wręczenia medalu.
Pochodzący z nowojorskiej dzielnicy Staten Island sierżant sztabowy armii amerykańskiej Ollis zginął 28 sierpnia 2013 r., gdy podczas samobójczego zamachu w afgańskiej prowincji Ghazni zasłonił własnym ciałem rannego kapitana Karola Cierpicę. 24-letni Ollis był wówczas na swojej trzeciej misji bojowej.