Rada Gabinetowa poświęcona przygotowaniom do nowego roku szkolnego w kontekście kolejnej fali koronawirusa odbywa się w Pałacu Prezydenckim.
Prezydent, rozpoczynając posiedzenie nawiązał do pojawiających się w przestrzeni publicznej doniesień, że mogłoby dojść do obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19. Jak zauważył, rodzice boją się, że dzieci miałyby być obowiązkowo szczepione.
"Chcę panu premierowi i państwu powiedzieć jedno: jestem absolutnie przeciwnikiem obowiązkowego szczepienia. Uważam, że spowoduje to niepokoje społeczne, uważam, że jest to kwestia odpowiedzialności ludzi i każdy tę odpowiedzialność powinien ponosić sam" - podkreślił Duda.
"Czy rodzic zdecyduje się wyrazić zgodę na zaszczepienie dziecka, czy rodzic sam zdecyduje się poddać szczepieniu - każdy powinien taką decyzję podjąć osobiście" - dodał prezydent.
Zaznaczył jednocześnie, że obowiązkiem ze strony polskiego państwa zapewnić każdemu możliwość zaszczepienia. "Musimy mieć taką sytuację, że jest szczepionka dla każdego obywatela. To jest nasz obowiązek jako władz państwowych - stworzyć każdemu tą możliwość zaszczepienia, natomiast nie przymuszać" - powiedział Duda.
Według prezydenta należy zachęcać do szczepień i wdrażać różnego rodzaju programy edukacyjne w tej sprawie.
Prezydent: obowiązkowe szczepienia to przekroczenie granicy, na które nie możemy sobie pozwolić
Prezydent podkreślił, że jest przeciwnikiem przymusowych szczepień. "Obowiązkowe szczepienia to przekroczenie granicy, na które nie możemy sobie pozwolić" - ocenił. Jako uzasadnienie podał "narodowy charakter" i "przekorę" Polaków. "Jeżeli ludzie będą do tego zmuszani (do szczepień przeciwko Covid-19 -PAP), to będziemy mieć niedobrą sytuację społeczną, która naprawdę pogorszy nastroje" - dodał.
Prezydent poinformował, że podczas posiedzenia Rady gabinetowej chce usłyszeć informację, "jaka jest ogólnie sytuacja" związana z pandemią: ze szczepieniami i z zachorowalnością. Chce też poznać opinie ekspertów, na ile zagraża nam kolejna fala koronawirusa.
"Sytuacja nie wygląda na zatrważającą w tym momencie. Jeżeli liczba stwierdzanych przypadków dziennych waha nam się pomiędzy 150 (...) a 250, bo tak to było w ostatnich dniach, to nie jest zatrważająca liczba zachorowań zważywszy, że mamy 38 mln obywateli" - powiedział.