"Mija kolejna doba naszych działań na terenie Maroka. W dniu wczorajszym udało nam się dotrzeć do dwóch wiosek, które przez kilka dni były zupełnie odcięte od świata. Około godziny 14 czasu lokalnego dotarliśmy do wioski, w której udzieliliśmy pomocy 16 osobom. Niestety, jak w większości tych wiosek, znajdowały się tam też osoby, które poniosły śmierć. Natomiast zdarzają się jeszcze sytuacje, że udaje nam się wyciągnąć spod gruzów żywe osoby"
- relacjonuje Burzacki.
W Maroku pracują dwie grupy polskich ratowników. Znajdują się tam także służby lokalne i przybyłe między innymi z Anglii. Wszystkie działania polskich grup finansowane są z pieniędzy własnych. Każdy może taką zbiórkę wesprzeć.