30-letnie motocykle i dwa quady od lat zalegały w garażu Straży Miejskiej. Jednostka próbowała sprzedać pojazdy, ale nie było na nie chętnych.
Prezydent Ludomir Handzel zdecydował więc, o przekonaniu sprzętu ratownikom z Instytutu Ratownictwa na Wodach Górskich i Powodziowych oraz do Grupy Ratownictwa Specjalnego OSP Nowy Sącz.
To dwie jednostki, które są bardzo zasłużone, gratuluję, że będziecie mieć sprzęt, który mam nadzieję, będzie wam służył
- mówił Ludomir Handzel.
W czasie kiedy prezydent nagrywał filmik dla własnych potrzeb promocyjnych, jedna z ratowniczek nadawała relację na żywo na Facebooku. Niestety motocykli, mimo usilnych prób ratowników, nie udało się uruchomić. Podobnie quadów, które dodatkowo nie miały powietrza w oponach.
Relacja szybko zniknęła z profilu ratowników. W wypowiedzi dla Gazety Krakowskiej prezes OSP Nowy Sącza zapewnił, ze taki sprzęt jest im potrzebny, a miasto pomoże go naprawić.
Dziennikarz Radia Kraków poprosił o komentarz do tej sprawy Urząd Miasta Nowego Sącza. Czekamy na odpowiedź.