Właściciele pensjonatów i domów wypoczynkowych z Krynicy zamierzają gościć uchodźców aż do wakacji, korzystając z gwarancji zwrotu kosztów pobytu, jaką daje państwo. Jak twierdzi Daniel Lisak, z Krynickiej Organizacji Turystycznej, bardziej im się to opłaca. Wykorzystane obecnie budynki mają obłożenie 100-procentowe, wynegocjowano też taką samą stawkę dla dzieci i dorosłych. Do wakacyjnego okresu mogą być więc przeznaczone dla uchodźców.
Krynica ma ok. 10 tys. miejsc noclegowych, uciekinierzy wojenni z Ukrainy zajmują ok. 3 tysięcy. Dlatego burmistrz Piotr Ryba zapewnia, że uzdrowisko jest w stanie pomieścić zarówno uchodźców, jak i turystów. Potwierdza także, że potrzeby relokacji na razie nie ma. Część Ukraińców wraca też do kraju.
Podobne wiadomości płyną z Piwnicznej, gdzie ośrodek z największą liczbą uchodźców deklaruje gotowość do dalszego udostępniania swojego obiektu. Do czerwca nie będzie problemu - mówił burmistrz Piwnicznej Dariusz Chorużyk.
Dziś starosta nowosądecki Marek Kwiatkowski wystąpił z apelem o pomoc w znalezieniu lokum dla 400 osób z trzech ośrodków wypoczynkowych w Muszynie. Takie wsparcie nie jest jednak konieczne.
Może to być aktualne dopiero w czerwcu - zapewnia Jan Golba, burmistrz Muszyny i dodaje, że w uzdrowisku przebywa ok. 700 uchodźców. Na razie każdy z nich może liczyć na schronienie.