Trzeba bowiem pamiętać, że w czasach Polski Ludowej to właśnie tutaj stał jeden z większych pomników Lenina, a jego muzeum było odwiedzane przez setki wycieczek. I teraz niektórzy mieszkańcy uważają, że Lenin byłby znakomitą atrakcją turystyczną.

- Nawet dla tego Lenina ludzie by przyjeżdżali - mówi Radiu Kraków jedna z mieszkanek - A tak, to w Poroninie nie ma nic.

Andrzej Skupień wicestarosta tatrzański, prezes Związku Podhalan oraz mieszkaniec Poronina uważa natomiast, że powrót wodza rewolucji byłby nieuczciwy wobec tych, którzy w tamtych czasach ucierpieli.

Pomnik i muzeum Lenina w Poronine powstały, gdyż jeszcze przed rewolucją październikową przyszły twórca ZSRR przebywał na Podhalu. Choć zdaniem historyków częściej przebywał w Białym Dunajcu w tamtejszej karczmie. Podobno był też na wycieczce w Tatrach i o włos uniknął śmierci. Teraz jednak - w wersji drewnianej - chyba pozostanie tylko w ogrodzie jednego z górali.

 

(Przemek Bolechowski/ew)