Z wynikiem postępowania nie zgadza się mecenas Maciej Krzyżanowski, pełnomocnik stowarzyszenia Fidel Defensor. "To, że doszło do zbezczeszczenia krzyża, jest ewidentne. Są dwa elementy - publiczność i zamiar. Zamiar aktywistów LGBT był oczywisty. Zawieszenie czegokolwiek związanego z polityką, ideologią, reklamą, co nie jest związane z religią - na tak ważnym krzyżu - nie jest dopuszczalne" - mówi.
Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia stowarzyszenie Fidel Defensor może się zdecydować na wniesienie kasacji tej decyzji do Prokuratora Generalnego.
To nie jedyna tego typu sprawa. Pierwsza dotycząca umieszczenia baneru wyborczego z wizerunkiem prezydenta Andrzeja Dudy, a zgłoszona przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, zakończyła się umorzeniem prokuratury. Trzecia sprawa wpłynęła do prokuratury z początkiem listopada i dotyczy umieszczenia na krzyżu na Giewoncie baneru z logotypem Strajku Kobiet i napisem "Przemoc domowa to nie tradycja".