"Czuję się świetnie, zdążyłem odpocząć po trudach Turnieju Czterech Skoczni, młodsza córka (ur. 6 stycznia przed konkursem TCS w Bischofshofen - PAP) daje pospać, więc naprawdę jest dobrze" - stwierdził podczas spotkania z dziennikarzami Kubacki.
W czwartek cała szóstka biało-czerwonych oddała na Wielkiej Krokwi po kilka skoków. "Trening był bardzo fajny i tym ważniejszy, że od kilku miesięcy tu nie skakaliśmy. Poszło dobrze, więc jestem zadowolony" - ocenił nowotarżanin.
Zapytany, czy jest w stanie pokonać zwycięzcę TCS Halvora Einara Graneruda, powiedział, że tak. "Ale nie czuję w związku z tym jakiejś specjalnej presji. Przede wszystkim liczę, że oddam tu bardzo dobre skoki i przy odrobinie szczęścia oraz porządnego podmuchu emocji kibiców polecę te kilka metrów dalej" - skwitował Kubacki, który w niemiecko-austriackim turnieju był drugi.
W piątek o 16. zaplanowano kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego, w sobotę rozegrana zostanie pierwsza w tym sezonie rywalizacja drużynowa. Zawody, w których ma wystartować około 60 skoczków, w tym sześciu Polaków, z trybun oglądać będzie po około 22 tysiące kibiców.
Złe prognozy pogody dla Zakopanego"Nie wszystkie pogodowe informacje są dla skoczków i kibiców zawodów pucharu świata w Zakopanem pomyślne - już w sobotę pod wieczór mogą pojawić się silniejsze podmuchy, będzie też padał deszcz" - taką prognozę przekazał w czwartek PAP Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
W piątek w Zakopanem zaplanowano kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego, w sobotę ma się odbyć pierwsza w tym sezonie rywalizacja drużynowa. Zawody, w których ma wystartować około 60 skoczków, w tym sześciu Polaków, z trybun oglądać będzie po około 22 tysiące kibiców.
"Prognoza na pierwsze dwa dni jest niezła, chociaż całkiem bezwietrznie nie będzie. Natomiast w sobotę pod wieczór może zacząć mocniej wiać. Śnieg w nocy zmrażany, w ciągu dnia będzie niestety topniał, ponieważ temperatura wahać się ma w ten weekend w granicach 3-5 stopni powyżej zera. No i pojawią się przelotne opady deszczu" - przekazał PAP rzecznik IMGW.
Dodał, że niestety wszystkie mapy i modele synoptyczne wskazują, iż w nocy z soboty na niedzielę siła wiatru znacznie wzrośnie, a w ciągu dnia będzie też mocno padało.
"To będą kierunki południowo-zachodni i południowy. W górach halny ma wiać nawet do 120, niżej przewidujemy porywy do 90, a potem 65 kilometrów na godzinę. Niestety wszystko to może +zawijać+ nad Wielką Krokiew. Oczywiście, jak to w pogodzie, zwłaszcza w terenach górskich, wszystko może ulec nagłej zmianie, ale na ten moment niedziela dla miłośników skoków wygląda bardzo nieciekawie" - podsumował Walijewski.
Zmiany w organizacji ruchu
Zmiany są na ulicach prowadzących w kierunku skoczni i dalej bezpośrednio przy skoczni - na ulicy Czecha od ronda Jana Pawła II, na ulicy Piłsudskiego od skrzyżowania z ulicą Sabały oraz od skrzyżowania ulic Szymanowskiego i Zwierzynieckiej.
Ulice te będą zamknięte dla ruchu. Policja nie wyklucza, że aby zapewnić bezpieczeństwo pieszym kibicom, obszar zamknięcia może zostać powiększony.