Czekamy na nich. Byłoby miło, jakby było ich jak najwięcej. Niech przyjadą, spróbują oscypka na ciepło, na zimno. Ci co lubią Zakopane przyjadą, ale w całej Polsce jest śnieg, więc niekoniecznie wszyscy przyjadą do Zakopanego
- mówią górale z Zakopanego.
W pierwszej kolejności przyjadą mieszkańcy województw mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. W tym roku ferie zimowe podzielone są na trzy tury. Małopolska zaczyna za dwa tygodnie.
Tatrzańska Izba Gospodarcza w świetnych nastrojach. Karol Wagner z TIG przekonuje, że od świąt Bożego Narodzenia do Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem obłożenie na Podhalu wyniosło 100 procent:
Nigdy w tym okresie nie obsłużyliśmy więcej gości. Na ferie obłożenie wynosi dziś 60 procent. Chociaż wynik nie wygląda imponująco, to jest lepszy niż w tamtym roku.
Najwięcej turystów przyjedzie na Podhale jednak w ferie.
Mamy 300 tysięcy miejsc noclegowych, co roku przybywa ich kilkaset. To nieporównywalnie więcej niż Krynica czy inne kurorty narciarskie. To nawet nie jest jedna dziesiąta naszego potencjału, więc naszymi 60 procentami obłożenia wypełniamy co najmniej kilka bardzo rozpoznawalnych gmin w Polsce
- dodaje Wagner.
Drożej? A może taniej?
Ile zapłacimy za ferie pod Tatrami? Średnio nawet o 100 zł mniej niż rok temu. W pierwszym tygodniu ferii zimowych nocleg dla trzyosobowej rodziny, ze śniadaniem w trzygwiazdkowym hotelu (w centrum Zakopanego), to koszt około 500 złotych.
Żeby dobrze spędzić czas na Podhalu potrzebujemy niskich cen, spokoju, braku kolejek, tłumów, korków i innych niekomfortowych rzeczy, które będą działy się w kolejnych tygodniach (w mniejszej albo większej skali). No i oczywiście potrzebny ten śnieg, który u nas jest wszędzie
- uważa Wagner.
Tegoroczne niskie ceny w pierwszym tygodniu ferii to efekt niedużego popytu. Najwięcej turystów przyjdzie w drugim tygodniu pierwszej tury.
Stoki narciarskie codziennie patrolują policjanci, teraz są to dwa patrole dwuosobowe. Podczas ferii będzie ich jednak więcej. Najważniejsze zadanie funkcjonariuszy to ochrona życia i zdrowia narciarzy, ale także działania prewencyjne.
Współpracujemy z ratownikami TOPR-u, którzy na stokach działają, ale i też prowadzimy działania prewencyjne - zwracamy uwagę na osoby, które jeżdżą zbyt szybko, zbyt niebezpiecznie lub są pod wpływem alkoholu albo narkotyków. Takie osoby muszą natychmiast zejść ze stoku
- mówi Roman Wieczorek z Tatrzańskiej policji. Patrole można spotkać między innymi na stokach w Zakopanem, Małym Cichym, czy w Białce Tatrzańskiej.
Sporo pracy maja też strażacy, którzy kontrolują bezpieczeństwo przeciwpożarowe w ośrodkach i pensjonatach.
Szacuje się, że w ferie w Małopolsce (dane Małopolskiego Kuratorium Oświaty) spędzi prawie 70 tysięcy dzieci.