Umorzono postępowanie wobec kobiety oskarżonej o usiłowanie zabójstwa czterech osób. Decyzją sądu trafiła do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.
Oskarżona podpaliła drewniany dom w Zakopanem, w którym przebywali ludzie. Do zdarzenia doszło w tamtym roku.
Kobieta rozlała substancję łatwopalną w postaci benzyny w obszarze drzwi wejściowych do drewnianego budynku mieszkalnego w Zakopanem, a następnie dokonała ich podpalenia. Wskutek tego działania doszło do nagłego i niekontrolowanego rozprzestrzenienia się ognia wewnątrz budynku. W tym budynku przebywały cztery osoby i tylko dzięki niezłącznej interwencji podjętej przez straż pożarną pokrzywdzeni zostali bezpiecznie ewakuowani z pomieszczeń budynku.
- relacjonowała Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prokuratury okręgowej w Nowym Sączu. Oskarżona 36-letnia kobieta początkowo nie przyznała się do winy. Zrobiła to w późniejszym etapie śledztwa, jednak tylko częściowo.
Biegli wskazali, że w momencie podpalenia budynku była niepoczytalna i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości dopuściłaby się podobnego czynu.