Szlaki są zawiane, nieprzetarte, a ich przebieg jest niewidoczny. Miejscami może też być ślisko. Do poruszania się w tym terenie niezbędne są raki i czekan. Dodatkowym utrudnieniem jest padający śnieg i mgła.
Na szlakach Beskidu Sadeckiego też coraz trudniejsze warunki – ostrzegają ratownicy krynickiej grupy GOPR. Trasy pokrywa około 20-centymetrowa warstwa śniegu, a miejscami lód. Ratownicy radzą, aby na wyprawę zabrać zimowe buty ponad kostkę, najlepiej z dopinanymi raczkami. W plecaku nie powinno zabraknąć termosu z ciepłą herbata oraz jedzenia. - Każdą wyprawę trzeba też dobrze przemyśleć – apeluje ratownik Roman Gurgul.
Wychodząc na szlak powinniśmy o tym powiadomić rodzinę, bliskich, albo pracownika recepcji hotelu, pensjonatu czy schroniska z którego wychodzimy na wyprawę.
Teresa Gut/Bartosz Niemiec/bp