Cudzoziemcy nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów. Kierowcą pojazdu był obywatel Czarnogóry, który przewoził ładunek arbuzów z Albanii przez Serbię, Węgry i Słowację, do Polski. Z zeznań zatrzymanych, wynika, iż ich krajem docelowym miała być Francja.
Podróż Afgańczyków trwała około roku. Jeden z zatrzymanych cudzoziemców powiedział, że podróż z Afganistanu do Serbii kosztowała go 6 tys. euro. Za następny etap podróży zapłacił przemytnikom kolejny tysiąc euro. Mężczyźni zostali już przekazani do Republiki Słowacji, gdzie nielegalnie przekroczyli granicę. Przewożone arbuzy zostaną natomiast poddane utylizacji.