W poniedziałek rano w Tatrach przestał padać śnieg i zaświeciło słońce. Z Zakopanego w poniedziałek rano można było podziwiać ośnieżony regiel dolny, a niski pułap chmur przysłaniał szczyty, które w miarę upływu dnia według prognoz powinny się odsłonić. W Tatrach panuje duży mróz. Na Kasprowym Wiechu jest -14 st. a Dolinie Pięciu Stawów Polskich -16 st. C.
Tymczasem turyści, którzy ze względu na duże zagrożenie lawinowe utknęli w schroniskach nad Morskim Okiem i w Dolinie Roztoki, sami opuścili obiekty i bezpiecznie zeszli na dół. Schroniska pozostają zamknięte, najprawdopodobniej do czwartku. W schroniskach w Morskim Oku i w Dolinie Roztoki została tylko obsługa schronisk, w razie gdyby ktoś potrzebował pomocy.
Po zamknięciu w czwartek popularnej drogi pomiędzy Palenicą Białczańską a Morskim Okiem, w schronisku nad Morskim Okiem utknęło 18 turystów, a w schronisku w Dolinie Roztoki 12 gości. Odcięto od świata było także schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, z którego w piątek ratownicy TOPR przy pomocy śmigłowca ewakuowali 22 osoby.
"Wszyscy nasi turyści planowo opuścili schronisko i ostrożnie drogą zeszli na Palenicę Białczańską. Wszystkie rezerwacje mamy odwołane. Nie przyjmujemy gości. Taka sytuacja ma potrwać najprawdopodobniej aż do czwartku” - powiedziała PAP gospodyni schroniska nad Morskim Okiem Małgorzata Obertyńska.
W całych Tatrach nadal obowiązuje czwarty, wysoki stopień zagrożenia lawinowego. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego i ratownicy TOPR odradzają wszelkich wypraw w góry. Zamknięty jest nadal popularny szlak pomiędzy Polaną Palenicą a Morskim Okiem.
(PAP/ko)