Jeszcze w ubiegłym tygodniu część radnych miała wątpliwości – domagali się szczegółowych ekspertyz technicznych i potwierdzenia, że obiekty nadają się do adaptacji na cele publiczne. Jak zapewnia w rozmowie z Radiem Kraków wójt, wszystkie analizy zostały już przeprowadzone.
Powołując się na opinię inżyniera specjalizującego się w tego typu inwestycjach, podkreśla, że budynki są w bardzo dobrym stanie konstrukcyjnym, a ich możliwości adaptacyjne są duże. Z ekspertyzy wynika również, że dostosowanie obiektów – w tym szerokich klatek schodowych – do obowiązujących przepisów jest możliwe i tańsze niż budowa nowych obiektów od podstaw.
– mówi Mirosław Cichorz.
Zakupu domagali się także mieszkańcy. Jak informowaliśmy w Radiu Kraków, pod petycją w tej sprawie podpisało się ponad dwa tysiące osób. Podkreślano, że jeden z budynków jest XIX-wiecznym zabytkiem, a dwa kolejne powstały ze składek członków gminnej spółdzielni i nie powinny trafić w prywatne ręce.
Ostateczna decyzja należy teraz do władz likwidowanej spółdzielni – 28 lutego rada „Samopomocy Chłopskiej” zdecyduje, czy sprzedać nieruchomości gminie za 6,5 miliona złotych.