Powiat odmówił jednak przyjęcia gruntu. Jak tłumaczy dyrektor pogotowia Andrzej Bodziony, zaproponowana lokalizacja zagrażałaby prawidłowemu funkcjonowaniu systemów ratunkowych i łączności:
Przez tę działkę przebiegają dwie linie wysokiego napięcia, które mogłyby zakłócić działanie naszych zespołów i możliwości kontaktu z innymi służbami. Konieczne byłoby przeniesienie linii wysokiego napięcia i zakładam, że koszty przeniesienia przewyższyłyby wartość samej działki.
Główna baza pogotowia pozostanie przy ulicy Śniadeckich, gdzie w ostatnich latach zainwestowano sporo pieniędzy na jej modernizację. Starostwo poprosiło jednak miasto o mniejszą działkę, na której mogłaby powstać całodobowa podstacja ratunkowa, obsługująca wyłącznie teren Nowego Sącza.
Starosta nowosądecki, Tadeusz Zaremba, ma jednak nowy pomysł na usprawnienie wyjazdów do pacjentów z terenu miasta – utworzenie podstacji pogotowia.
Chcielibyśmy, żeby pan prezydent znalazł inną działkę w takiej lokalizacji, z której można byłoby wjechać do centrum albo ewentualnie w centrum. Wystarczy niewielka działka, mówimy o powierzchni w granicach 20, 30 arów, na której postawilibyśmy podstację dla Nowego Sącza.
Przypomnijmy: w styczniu karetki utknęły w korku przed własną bazą i nie mogły wyjechać do pacjentów przez kilka godzin.