Radny Michał Kądziołka szacuje, że odpadów złożonych nielegalnie przy ul. Węgierskiej jest około 2 ton. Jest tam kilka pryzm ze starymi oponami, starym sprzętem elektronicznym i odpadami po demontażu sprzętu agd. Na szczęście nie zauważono wśród nich pojemników, które mogłyby zawierać toksyczne substancje.
Po opublikowaniu zdjęć nielegalnego wysypiska w internecie do radnego Kądziołki zgłosiło się kilkadziesiąt osób, które twierdzą, że w nocy z wtorku na środę widziały w tamtej okolicy samochód ciężarowy stojący w poprzek jezdni i furgon. Jest duża szansa, że te informacje przyspieszą dotarcie do właściciela odpadów.
Sprawą zajmuje się już także wydział ochrony środowiska sądeckiego urzędu miasta, ale nie wiadomo na razie kiedy śmieci zostaną usunięte. Jeśli wcześniej uda się dotrzeć do właściciela śmieci, sprzątanie terenu odbędzie się na jego koszt.