Bardzo często te zdarzenia to efekt zderzeń narciarzy na stokach, dlatego apelujemy o ostrożną jazdę. Najważniejsze, żebyśmy pamiętali o innych użytkownikach tras narciarskich. Pamiętajmy o tym, że jeżeli będziemy wykonywać skręt, to tak, żeby nie zajechać komuś drogi. Bądźmy dla siebie uprzejmi, przepuśćmy kogoś, pamiętajmy, że jeśli chcemy się zatrzymać, żebyśmy nie stawali tak, że będziemy niewidoczni dla tych jadących z góry. Jedziemy z głową, a głowa w kasku
- mówi Łukasz Smetana, ratownik krynickiej grupy GOPR.
Ratownicy Grupy Krynickiej GOPR pełnią dyżury w największych stacjach narciarskich w Beskidzie Sądeckim: na Jaworzynie Krynickiej, Słotwinach, Wierchomli i Rytrze.