Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kiedy narciarze wrócą do Szczawnika? Budowa stoku może ruszyć w przyszłym roku

Muszyna zrobiła kolejny ważny krok w kierunku reaktywacji stacji narciarskiej w Szczawniku. Samorząd powołał spółkę Muszyna Ski, która ma zająć się wykupem gruntów pod inwestycję oraz kontaktami z inwestorami. Ten zabieg zapewni udział gminy w odbudowie dawnej atrakcji, która w przyszłości ma przyciągnąć więcej turystów w sezonie zimowym.

Kiedy narciarze wrócą do Szczawnika? Budowa stoku może ruszyć w przyszłym roku
Fot. Urząd Miasta i Gminy Muszyna

Posłuchaj relacji Krystyny Pasek

Spółka Muszyna Ski jest właśnie w trakcie rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wcześniej zgodę na jej utworzenie wyraziła Rada Miasta i Gminy Muszyna.

Spółka Muszyna Ski zajmie się przygotowaniami do budowy nowej stacji narciarskiej, bo obecny wyciąg nie nadaje się do eksploatacji


- wyjaśnia Jan Golba, burmistrz Muszyny. Jak tłumaczy, najbardziej czasochłonne przygotowania – czyli uregulowanie stanu prawnego ponad 160 hektarów gruntów, przeznaczonych pod inwestycję – samorząd ma już za sobą. Gmina jest posiadaczem parkingu i terenu obejmującego dawną trasę narciarską. To w sumie 40 hektarów. Tereny dolnej i górnej stacji narciarskiej należą do obywatela Niemiec, który chce je sprzedać.

Rozmowy z inwestorami, którzy mają wyłożyć pieniądze na zakup gruntów i budowę wyciągów toczą się już od wielu miesięcy.

Jeden z inwestorów zadeklarował, że interesuje go to przedsięwzięcie

- zapewnia Golba.

Optymistyczny scenariusz zakłada, że w połowie roku dowiemy się, kto jest inwestorem, dojdzie do wykupu gruntów i będą mogły rozpocząć się prace projektowe. Natomiast budowa, ma szansę ruszyć w przyszłym roku. Bardzo liczą na to mieszkańcy. Jak podkreślają, przygotowana jest baza noclegowa dla turystów. Na razie jednak zainteresowanie noclegami jest niewielkie, ze względu na odległość od stoków narciarskich. Teraz turyści wypoczywający zimą w Muszynie korzystają ze stoków narciarskich w Krynicy, Tyliczu i Wierchomli. Zdaniem Daniela Lisaka z Krynickiej Organizacji Turystycznej, budowa każdej nowej stacji narciarskiej da pozytywny efekt, bo poszerzy ofertę turystyczną.

Jak mówi Daniel Lisak, coraz słabsze zimy w Beskidzie Sądeckim nie powinny być przeszkodą dla tego typu inwestycji. Przekonuje, stacje narciarskie odrobiły lekcje i potrafią się do nich przygotować na wypadek niesprzyjającej pogody.

Sposobem na mniej mroźne i mniej śnieżne zimy jest budowa krytych stoków narciarskich. Kilka lat temu Muszyna rozpoczęła starania o taką inwestycję, ale z przyczyn związanych z ochroną środowiska, zostały zablokowane. Dopiero niedawno pojawiło się światełko w tunelu ze względu na ujęcie planów tej inwestycji w Strategii Rozwoju Gmin Krynicko-Popradzkich. Dokument zyskał pozytywną opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Gdyby w Muszynie powstał kryty stok – byłby pierwszą tego typu inwestycją w Polsce.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów