- Mamy tu samiczkę, która jest bardzo żywa po podróży. Ptaki mają plastikowe obrączki. Samice mają czerwone, samce - niebieskie - mówi ornitolog Marcin Urbański. "Mamy tu ulokowane nasze woliery dla głuszców. Mamy kilka rodzajów siatek, żeby żaden drapieżnik się tu nie dostał. Wszystko po to, żeby głuszce były tu bezpieczne" - dodaje Przemysław Nosal z Nadleśnictwa Nawojowa, który będzie się opiekować ptakami.
Część głuszców otrzymała też nadajnik GPS, dzięki któremu leśnicy będą mogli w przyszłości śledzić migrację ptaków.