Początkowo mieszkańcy ulicy Parkowej w Starym Sączu przyjaznym okiem patrzyli na działalność bobrów, które zamieszkały w płynącym wzdłuż drogi potoku Moszczeniczanka.Niestety przed budową tam podmyta została jezdnia. Bobry kopią też nory w skarpie i w niektórych miejscach zapada się asfalt. Mieszkańcy boją się też powodzi.
Władze gminy Stary Sącz otrzymały ostatnio zgodę od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na likwidację tam na potoku. Obsuwające się skarpy zostały natomiast zabezpieczone. Jak mówi Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza w planach jest remont ulicy Parkowej wraz z budową muru oporowego, ale na razie na kosztowną inwestycje nie ma pieniędzy.
Wydaje się, że to wyjście z sytuacji takie najbardziej miękkie. Nie robimy krzywdy bobrom, natomiast trochę im utrudniamy życie, zachęcając żeby się przeniosły w inny miejsce. Na razie tego nie czynią. Prowadzimy doraźne działania remontowe, natomiast przygotowując się do inwestycji, szukamy źródeł finansowania i o to zabiegamy.
Stanisław Michalik, nadleśniczy nadleśnictwa Piwniczna przyznaje, że bobrzy problem jest poważny. W tej chwili z gatunków chronionych, bobry są liderem jeżeli chodzi o kwoty wypłacane z odszkodowań - w całej Polsce sięgają dziesiątków milionów złotych.
Bobry są widoczne wszędzie. Ocenia się, że może być na terenie Polski w tej chwili nawet 300 tysięcy bobrów, natomiast podejrzewam, że w granicach 400 – 500 bobrów z całą pewnością na terenie Sądecczyzny bytuje. To jest rzeczywiście skala już bardzo poważna.
Michalik dodaje jednak, że bobry to bardzo pożyteczne zwierzęta. Tworząc zbiorniki wodne pomagają w walce z suszą, a jednocześnie tworzą dom dla innych gatunków zwierząt.
Miejsca, gdzie ta woda jest zgromadzona, często są to fragmenty z płytką wodą, szybko się nagrzewającą, więc tam są świetne warunki do rozwoju płazów, żaby, traszki, salamandry, no i oczywiście ptactwo wodne w takich miejscach świetnie się czuje.
Dlatego najczęstsza metodą ograniczenia szkód przez bobry, jest rozbieranie tam, czy nor, które tworzą na wałach. W kraju zdarzają się także przypadki odławiania i przesiedlania gryzoni, a w skrajnych przypadkach wydawana jest zgoda na odstrzał. Z NS BN RK