Doniesienie w sądeckiej komendzie policji wpłynęło po spotkaniu wyborczym w osiedlu Zawada. To tam miało dojść do nieprawidłowości.
- Nie zostały wydane karty do głosowania mieszkańcom, którzy powinni te karty otrzymać. Tam brakło jednego głosu tak naprawdę, żeby był remis, więc wszyscy mieszkańcy powinni otrzymać karty do głosowania, którzy na takim zebraniu się pojawili - informuje radny PiS, Michał Kądziołka.
Zdaniem autorów doniesienia niewystarczające było także zabezpieczenie urny. Według relacji uczestników spotkania kontrowersyjny sposób jego organizacji miał zwiększyć szansę na zwycięstwo kandydata popieranego przez rządzącą w mieście Koalicję Nowosądecką prezydenta Ludomira Handzla.
Radni z tego obozu odmówili odniesienia się do kierowanych wobec nich zarzutów.